Opowiadania / Śmierć
słyszałam śmierć
Chodzisz po ziemi, młody i beztroski.
Zarażasz innych uśmiechem i energią.
A tam gdzieś....na białej sali trwa umieranie.
Siła nie bez przyczyny jest rodzajem żeńskim.Jestem tego przykładem.
Przekonałam się o tym niedawno, kiedy w sytuacji nieuniknionej i nieodwołalnej udało mi się przetrwać.
Jesteśmy nieświadomi, że za chwilę przyjdzie nam się zmierzyć ze sprawami ostatecznymi, ze za chwilę rozegra się nasza prywatna apokalipsa.
Niektórzy mają dylemat typu: wyjechać do Egiptu, czy do Afryki.
Ale każdy z nas, wcześniej, czy później musi borykać się z cierpieniem.
Nie bójmy się mówić o doświadczeniach.
Przeżywam śmierć (a raczej cierpienie) mojego ojca, każdego dnia - umieram.
Żadne słowa, pytania, czy odpowiedzi nie oddadzą tego co działo się w mojej głowie, gdy widziałam: wypchnięte słowa oddechem - zabij!
Zawsze myślałam, ze kiedy umrze, nie będę płakać. Nic bardziej błędnego.
Choć ojciec, nie byl dobry.
Ale był moim ojcem! Był - czasem.
Przed śmiercią stracił głos, później nie wydobył z siebie nawet szeptu.
Wyciągał w pokorze ręce, by wziąć go do domu.
Nie mogliśmy, potrzebował tlenu i kroplówek.
Siedząc przy łóżku, widziałam wyniszczone resztki człowieka.
Umierał z pełną świadomością. Patrzył z niedowierzaniem i strachem.
Tuliłam głowę do piersi szlochając. Pierwszy i ostatni raz
pozwolił na czułość. NIe lubił, i nie chciał się przytulać. Wiem dlaczego. Nie umiał, nikt nie tulił też Jego.
To pożegnanie, zostanie ze mną do końca moich dni.
Fałszywa pieśń diagnozy: Rak płuc.
tata zmarł na zapalenie i niewydolność płuc.
Banalne!
czm.25.09.2010
Zarażasz innych uśmiechem i energią.
A tam gdzieś....na białej sali trwa umieranie.
Siła nie bez przyczyny jest rodzajem żeńskim.Jestem tego przykładem.
Przekonałam się o tym niedawno, kiedy w sytuacji nieuniknionej i nieodwołalnej udało mi się przetrwać.
Jesteśmy nieświadomi, że za chwilę przyjdzie nam się zmierzyć ze sprawami ostatecznymi, ze za chwilę rozegra się nasza prywatna apokalipsa.
Niektórzy mają dylemat typu: wyjechać do Egiptu, czy do Afryki.
Ale każdy z nas, wcześniej, czy później musi borykać się z cierpieniem.
Nie bójmy się mówić o doświadczeniach.
Przeżywam śmierć (a raczej cierpienie) mojego ojca, każdego dnia - umieram.
Żadne słowa, pytania, czy odpowiedzi nie oddadzą tego co działo się w mojej głowie, gdy widziałam: wypchnięte słowa oddechem - zabij!
Zawsze myślałam, ze kiedy umrze, nie będę płakać. Nic bardziej błędnego.
Choć ojciec, nie byl dobry.
Ale był moim ojcem! Był - czasem.
Przed śmiercią stracił głos, później nie wydobył z siebie nawet szeptu.
Wyciągał w pokorze ręce, by wziąć go do domu.
Nie mogliśmy, potrzebował tlenu i kroplówek.
Siedząc przy łóżku, widziałam wyniszczone resztki człowieka.
Umierał z pełną świadomością. Patrzył z niedowierzaniem i strachem.
Tuliłam głowę do piersi szlochając. Pierwszy i ostatni raz
pozwolił na czułość. NIe lubił, i nie chciał się przytulać. Wiem dlaczego. Nie umiał, nikt nie tulił też Jego.
To pożegnanie, zostanie ze mną do końca moich dni.
Fałszywa pieśń diagnozy: Rak płuc.
tata zmarł na zapalenie i niewydolność płuc.
Banalne!
czm.25.09.2010
| Statystyki: Ocena: +9 (+9,-0) Kategoria: Śmierć Odsłony: 479 Komentarze: 16 Dodany: 25.09.2010 21:00 Edytowany: 09.06.2011 20:44 |
Anastazja
Status:offline
|
Powiadamiaj mnie o nowych publikacjach tego autora | |



Powiadamiaj mnie o nowych publikacjach tego autora
Oceny
Komentarze
IW
Askar
Najlepsze scenariusze pisze życie. Czy i ten napisała rzeczywistość?
xxcccccxx
"Życie jest jak podróż zaczyna się od pierwszego krzyku
jak świeczka na początek i koniec drogi"
bb
nawet cień przyjaciela wystarczy, by uczynić człowieka szczęśliwym
kamallah
Jeden jest radością a drugi bólem...
Ale dlaczego, skoro to tylko przejsciowa brama?
Człowiek ropacza, bo wie, ze już nie dostanie tego, co do tej pory otzrymywał.
Jesli przestaniemy żadąc zniknie poczucie braku, zniknie poczucie bólu.
Uwolnimy śmierc do granic radości, że wreszcie koniec męczarni na padole ziemskim.
Śmierc jest łaską Bożą oznacza koniec cierpienia na ziemi.
Alleluja!
Anastazja
Tak ja wyrzucam z siebie wszystko, ból, strach i myśli o stracie kogoś, poprzez opowiadanie. Być może nie powinnam, ale zawsze byłam jestem i zostanę otwartym człowiekiem. Nie boję się i nie wstydzę swoich przeżyć. To głupota, dusić co Cię boli. Pozdrawiam serdecznie.
Serena
"Poezja jest spowiedzią duszy, a nie wytworem ludzkiej myśli."
- M. Gogol
Love_
Wyrazy współczucia, pozdrawiam.
Anastazja
Anastazja
Love : ))
NIkczemny GrzeÅ› :)) Pozdrowienia Wam.
daniwanek
D.
I śmiech niekiedy może być nauką, jeśli się z przywar, nie z osób natrząsa.
I. Krasicki
Anastazja
kamallah
Przezywa świat na swój sposób...
Jedyne w czym mozna mu pomóc to umożliwic mu przeżywac uczucia na jego osobliwy sposób w pełnej akceptaci, każdej emocji.
Wszystko piękne co czynisz
Czyń to co Cię uzdowi
Wsieram CiÄ™ sercem...
art_Slonecznik
Porusza takie tematy, które wiele osób boi się poruszac, dotykac.
Często, dla tego, że bolą, ale, faktycznie, nie można bac się wyznań.
Piękne!
Anastazja
IW
Moja babcia którą do tej pory przywoluję, kiedy mi jest bardzo źle, zmarla na raka piersi, dziadek - zawał serca, ciocia, która zastępowala mi matkę: powiesiła się, a moja matka bawi się w magię zwaną: alkohol
Dodaj komentarz