Opowiadania / Dramat
Zimny dom / cz.pierwsza /
Wydeptał sobie ścieżkę wygodnego zaspokajania potrzeb.Podporządkował rodzinę. Nikt nie ośmielił się przeciwstawić ojcu. Nawet matka wykonywała cicho swoje obowiązki, bez cienia szemrania.
Menu ojca były pierogi, na obiad, kolację, śniadanie również.
Nie dlatego, że musiał. Po prostu uwielbiał. Bywało, że mówił: Nie ma pierogów, nie idę do pracy.
Kiedy wyszłam za mąż, przez dwa lata nie było ich w mojej kuchni.
Tańczyliśmy w takt dziwnej melodii. Nasz świat pożarł demon alkoholu.
Jest takie miejsce, gdzie chowa się tajemnice przeszłości.
Pamiętam brzęk tłukącej szyby, krew, pijany krzyk i mamę uciekającą w listopadową noc boso. Cztery kilometry dzieliły ją do spokojnego celu.
Dziś patrząc na księżyc, przypominam sobie jego blask na ostrzu noża wbitego w blat stołu i słowa, które bełkotał: Jak ta k....wróci, to ją zabiję.
Sześć par oczu błagalnie spoglądało, chowając jednocześnie głowy pod kołdrę lęku.
Nie zapomnę zapachu cudzej pościeli, przeraźliwej ciszy, przerywanej szczekaniem psów.
Nasłuchiwaliśmy, czy idzie...szczęk zębów, bicie serca aż pod krtań, a rano...piasek pod powiekami i lęk... w trzewiach.
Cdn.
Menu ojca były pierogi, na obiad, kolację, śniadanie również.
Nie dlatego, że musiał. Po prostu uwielbiał. Bywało, że mówił: Nie ma pierogów, nie idę do pracy.
Kiedy wyszłam za mąż, przez dwa lata nie było ich w mojej kuchni.
Tańczyliśmy w takt dziwnej melodii. Nasz świat pożarł demon alkoholu.
Jest takie miejsce, gdzie chowa się tajemnice przeszłości.
Pamiętam brzęk tłukącej szyby, krew, pijany krzyk i mamę uciekającą w listopadową noc boso. Cztery kilometry dzieliły ją do spokojnego celu.
Dziś patrząc na księżyc, przypominam sobie jego blask na ostrzu noża wbitego w blat stołu i słowa, które bełkotał: Jak ta k....wróci, to ją zabiję.
Sześć par oczu błagalnie spoglądało, chowając jednocześnie głowy pod kołdrę lęku.
Nie zapomnę zapachu cudzej pościeli, przeraźliwej ciszy, przerywanej szczekaniem psów.
Nasłuchiwaliśmy, czy idzie...szczęk zębów, bicie serca aż pod krtań, a rano...piasek pod powiekami i lęk... w trzewiach.
Cdn.
| Statystyki: Ocena: +10 (+10,-0) Kategoria: Dramat Odsłony: 265 Komentarze: 6 Dodany: 08.09.2010 22:28 Edytowany: 04.05.2011 18:19 |
Anastazja
Status:offline
|
Powiadamiaj mnie o nowych publikacjach tego autora | |



Powiadamiaj mnie o nowych publikacjach tego autora
Oceny
Komentarze
daniwanek
takie wspomnienia wstrząsają nami przez całe życie.
Demon alkoholu szaleje w tylu domach.
...nie zapomnę zapachu cudzej pościeli...
Chylę czoła.
Czekam na ciąg dalszy opowieści.
D.
I śmiech niekiedy może być nauką, jeśli się z przywar, nie z osób natrząsa.
I. Krasicki
Anastazja
miriam
Wczoraj - historia, jutro - tajemnica, dzisiaj - dar.
bb
nawet cień przyjaciela wystarczy, by uczynić człowieka szczęśliwym
Anastazja
Anastazja
Dodaj komentarz