Wyłącz reklamy

Opowiadania / Fantastyka

Dla zabójców nie ma róży Rozdział 1

Musiał "Dla zabójców nie ma róży"                                              
 
 
  Rozdział I 
 
List , Morderstwo i kłótnia 
 
- ... Wujuś ! - Rozległ się krzyk . 
Annabel Serrez , 19-letnia kobieta , brunetka o szarych oczach , zerwała się , twierdząc że tym razem opieprzy Oliva . Właśnie odsypiała dość ciężką noc , gdy po raz szósty jej chrześniak obudził ją swym wołaniem . Ann zerknęła na zegarek . Ku swemu wielkiemu przerażeniu dostrzegła że już jedenasta . Szubko wrzuciła na siebie męską bluzę z napisem "Iron Maiden" i luźne spodnie . Rozczesując włosy zbiegła na dół . 
- Wujuś ! - rozległ się ucieszony głos 
- Cześć Oliver - Annabel chwyciła chrześniaka i weszła do kuchni . 
Cisza która tam trwała , przeraziła ją . Siostra Annabel , Marguerite siedziała naprzeciw Christiana Merryloust'a , najlepszego kumpla Ann . Nie było w tym nic dziwnego . Był jeden problem - ta parka z piekła rodem nienawidziła się . 
- O ! Annie ! - powiedział głośno i cmoknął Annabel w policzek . 
- Fuuj ! - skomentował to mały Oliver .
Marguerite się zaśmiała . 
- Zgadzam się z Tobą Oliv . 
- Bo Ciebie nikt nie całuje - powiedział Chris . 
- Dobra ! Koniec ! - krzyknęła Annabel widząc że Marguerite chce się odgryźć . 
Mar obcięła Christiana niezbyt przychylnym spojrzeniam.
- Widziałaś Aleksa ? - zwróciła się do Annabel . 
- Mar , ja go od trzech dni nie widziałam . - Powiedziała Annabel , obierając jabłko . 
Aleksander Serrez , Brat Ann i Mar ostatnio rzadko się pokazywał . To chyba przez śmierć żony . Choć Aleks miał dopiero osiemnaścia lat wiele przeżył .
- O wilku mowa . - mruknęła Marguerite . 
Po schodach zbiegł Aleks . 
- Cześć Chris - mruknął . 
Annabel i Marguerite chrząknęły głośno . 
- Cześć Ann , Cześć Marchewa . - Dodał szybko 
- Tylko nie Marchewa - warknęła Mar , ale nikt nie podjął dyskusji . 
- Tata ! - ucieszył się Oliv i bezceremonialnie wpakował się Aleksowi na kolana . 
- Cześć młody . I co słychać ? Pilnujesz dziewczyn ? - zapytał Aleks . 
- Pilnuję . 
- Kto grzeczniejszy ? 
- Wujuś ! 
- Wujuś ? - zapytali równo Chris i Aleks . 
- No wujuś . - Oliv wskazał na Annabel . 
Christian parsknął śmiechem . 
- Aleks musimy pogadać . - stwierdziła sucho Marguerite . 
- Teraz ? - zapytał Aleks pochłaniając kanapkę z żółtym serem . 
- Teraz - syknęła Mar i wyciągnęła Aleksa z kuchni . 
Ann zerknęła na Chrisa . 
- Współczuję Aleksowi - mruknęła . 
- Ja też - westchnął Chris . 
Po 15 minutach . 
Marguerite i Aleksander weszli do kuchni . Oboje naburmuszeni i oboje obrażeni na siebie i cały świat wokół . 
- No to teraz będzie foch przez kilka dni - skwitowała to Ann . 
Chris się zaśmiał 
- I z czego drzesz łacha ? - zapytała Marguerite . 
- Z Ciebie - powiedział szczerze . 
- Świnia - mruknęła
- Christian . 
Aleks patrzył na tą zabójczą wymianę zdań . 
- Oni tak zawsze ? - zapytał Ann 
Kiwnęła głową i zaśmiała się . 
- Z czego się śmiejesz ? - zapytali oburzeni Marr i Chris . 
- Z was obojga - padła odpowiedź . 
Oliv spojrzał na Annabel . 
- Wujuś ... Czemu się śmiejesz ? - zapytał . 
- Bo mi wesoło . - odpowiedziała Ann . 
Jednak ten humor prysnął jak bańka mydlana . 
- Listonosz ! - krzyknął Oliver . Pobiegł do drzwi i przyniósł listy . Annabel dostała cztery koperty . 
Pierwsza była od Megan White , kumpelki Annabel . 
 
                                                                        Hej Kamyś !
Tęsknię za Tobą kochana . Tęsknię cholernie za twoimi głupimi pomysłami ! Za twoim humorkiem . Cholera Kamyś ! Kiedy mnie odwiedzisz ? Mam nadzieję że niedługo . Tęsknie cholernie i Cię Kocham Kamyś ! 
Megi
 
Annabel miała nawyk odpisywania na listy zaraz po ich otrzymaniu , szybko więc odpisała : 
 
                                                                    Siemka Meg !
Ile razy mówiłam że już nie mówią na mnie Kamyś ! Już mam inne pseudo ! Iron Maiden ! Łapiesz ? Dobrze , Kiedy Cię odwiedzę ? No , trudno powiedzieć . Mam dość zawalony kalendarz .Jak złapię urlop to przyadę . Też cholernie tęsknie . Do zobaczenia . 
Annabel 
"Iron Maiden"
 
Drugi list był od Kevina , brata Annabel . 
                                                                Annabel 
Zaproszenia na mój ślub w kopercie . Macie być ! 
Kevin
 
                                                                Kevin !
Powinniśmy być !
Annabel 
 
Trzeci list był ze szpitala , wzywali na badania kontrolne . 
 
Ann wzięła w rękę ostatni list . 
Gdy go zobaczyła wiedziała że to będą złe wieści . 
Otworzyła kopertę i przeczytała . Zakrztusiła się . Nie . To niemożliwe
Jak na złość treść listu prześlizgiwała sie przez jej mózg , i nie zostawiała tam śladu . 
Zgniotła list i rzuciła go na stół . 
Zaufała Michaelowi . A on zrobił coś takiego . 
- Ann ... Co ... ? -zapytał Chris . 
Nie dokończył . Ann wybiegła trzaskając drzwiami . 
Aleks chwycił list . Przeczytał na głos . 
 
                                                                      Droga Annabello !
Nie odzywasz się ... Nie chciałam do Ciebie pisać ale musiałam ... Michael Hewwet zabił Toma . Twojego brata . 
Yasmine . 
 
Chris zerknął na Marguerite . 
- Wy miałyście brata ? 
Mar kiwnęła głową . 
- A ta Yasmine .. Kto to jest ? - zapytał Chris  
- Pojęcia nie ma - szepnęła Marguerite
- Yasmine ? A kojarzę ! Taka blondynka ! Kreatura podziemia tak jak Ann ! - krzyknął Aleks 
- Ann była Kreaturą Podziemia ? - zapytał Chris ? 
Aleks kiwnął głową . 
- Czemu się dowiaduję na końcu ! - ryknął Christian na Bogu ducha winną Marguerite . 
- Zostaw Ciocię w spokoju ! - rozległ się wrzask . Oliver w przypływie odwagi chwycił Chrisa i jednym ruchem powalił go na ziemię . 
- Cholera ! Oliv chodź tu ! - krzyknął Aleks . 
- Krzyczał na Ciocię - mruknął Oliv . 
- Młody kto Cię tego nauczył ? - zapytał Aleks 
- Wujuś - powiedział maluch . 
- Chodź Aleks , trzeba znaleźć Ann ... - Powiedziała Marguerite . 
- Zgadzam się - powiedział Aleks 
- A ja ? - jęknął Chris 
- Rób co chcesz - rzekła obojętnie Mar . 
- Idę z wami ! - krzyknął Christian i podniósł się z ziemi . 
- I ja też ! -krzyknął Oliv . Wszyscy wyszli . 
W tym samym czasie Annabel doszła do domu przyjaciółek . Zapukała . 
- Kto tam ? - rozległ się głos Hanny . 
- Annabel - powiedziała Ann . 
Drzwi się otworzyły . 
- Koszmarnie wyglądasz . - stwierdziła Hanna patrząc na przemoczoną Annabel . 
- Dzięki - rzekła ironicznie Ann . 
- Wchodź bo się przeziębisz . - powiedziała wesoło Hanna i wciągnęła Annabel do domu . 
- Cześć Leanne ! - powiedziała Annabel 
- Cześć Ann ! -odpowiedziała wesoło Lea . 
Hanna Merryloust i Leanne Licia , siostry były przyaciółkami Ann 
Leanne , zwana inaczej Le lub Lea była normalną kobietą . Miała krótkie czarne loki i zielone oczy . Cerę miała gładką , brwi lekko wygięte , wąski nos i usta wygięte w uśmiechy . Kochała kuse bluzki i szorty . Zawsze chodziła w pantoflach . 
Była zupełnym przeciwieństwem Hanny . Hanna Merryloust , żona Christiana Merrylousta była kimś więcej niż zwykłą kobietą . Miała długie czarne włosy , szare oczy i bladą cerę . Brwi miała mocno wygięte , szeroki i krótki nos oraz usta wygięte w ironicznym uśmiechu . 
Nosiła luźne bluzy , dżinsy i trampki .
Ale tak jak Annabel nie była do końca człowiekiem . 
Hanna była wampirzycą . 
- I co ? - zapytała Hann gdy podała herbatę . 
- Nic - mruknęła Annabel 
- Widzę jakie nic . 
- Toma zabił Hewwet . 
- Michael ? 
- Tak , Michael - powiedziała Annabel 
Zapadło milczenie . 
- Słyszałam że przyjechał do Ciebie kuzyn - mruknęła Annabel 
- Tak, Pierre . - odrzekła Hanna . 
- Ktoś coś mówił ? - rozległ się męski głos 
- O wilku mowa - mruknęła Hann 
Do pokoju wszedł chłopak . Skamieniał na widok Annabel . 
Wyglądał słodko , tymbardziej że miiał tylko ręcznik zawiązany na biodrach . 
Chłopak miał długie czarne włosy , lekko zmarszczone czoło , szerokie łuki brwiowe i czarne , głębokie jak morze oczy . Chłopak miał wydatne kości policzkowe w stylu Tarji Turunen , blade policzki , długi nos oraz piękne usta . 
Ann otrzeźwiała . Podeszła do niego . 
- Annabel "Annabella" Serrez - przedstawiła się . 
- Pierre Licia - powiedział chłopak , schylił się i niepewnie pocałował wierzch jej dłoni .
Leanne się zaśmiała . 
- Nie podrywaj nam przyjaciółki ! 
- A co ? Zazdrosna ? - wyszczerzyła się Annabel 
Dźwięk otwieranych drzwi . 
- Kto tam ? - krzyknęła Hanna 
- Christian ! - rozległ się głos . 
- O kurde blaszka ! Ja im przed chwilą zwiałam ! - jęknęła Annabel . 
Do salonu wszedł Chris . 
Pocałował Hannę , przytulił Le , pomachał do Pierre'a 
- Ann , muimy pogadać . Sami - powiedział . 
Hanna , Lea i Pierre posłusznie wyszli . 
- O co chodzi ? - zapytała szorstko Annabel . 
Christian chrząknął . 
- Jesteś Kreaturą Podziemia - powiedział . 
- Tak i co z tego ? - zerknęła na Chrisa . 
- Czemu mi nie powiedziałaś ? 
Cisza ... 
- No czemu ? - dopytywał się Chris . 
- Uznałam że nie muisz wiedzieć . - odpowiedziała spokojnie Ann . 
Chris zamilkł . 
- Zawiodłem się na Tobie Annabello . - powiedział w końcu . 
- Nie jestem Annabella tylko Annabel . Annabella mają prawo do mnie mówić tylko Mar i Aleks . 
- Mam Cię dość !
-Tak jak wszyscy . 
- Nie dziwię się że Carlos przy tobie zwariował i chciał Cię zabić . 
To był cios poniżej pasa . 
Carlos Silvan . Były mąż Annabel probował ją zabić . 
Ann odwróciła się . Oczy jej świeciły . 
- Nigdy ... nie ...wymawiaj ... imienia ... Carlos ... W ... mojej .... cholernej ... obecności - warknęła 
Ani Ann , ani Chris nie zwrócili uwagi na to że w drzwiach staneli Hann , Lea i Pierre , przerażeni podniesionymi głosami .
- Bo co mi zrobisz ? - zapytał kpiąco Chris . 
- Chcesz wiedzieć ? - Ann uśmiechnęła się wrednie . 
- Tak , chcę . 
Annabel z całej siły uderzyła Chrisa w twarz z pięści . 
Jęknął i upadł na podłogę . 
- To - powiedziała kpiąco Annabel . 
- Kretynka - syknął cicho Chris . 
Trzask drzwi . Annabel wyszła . 
- Jak mogłeś ! - ryknęła Hanna ! 
Pierre i Leanne wybiegli za Annabel . 
- Ale to ona mnie walnęła ! - wrzasnął Chris . 
- I co z tego ? Możesz się do mnie nie odzywać póki jej nie przeprosisz ! - ryknęła Hanna i wybiegła w ślad za siostrą i kuzynem .  
Statystyki:

Ocena: +1 (+1,-0)
Kategoria: Fantastyka
Odsłony: 396
Komentarze: 0
Dodany: 25.02.2009 19:56
Edytowany: nigdy
Avatar
Annabella Status

Oceny

Minus
Brak

Komentarze

Dodaj komentarz

Możliwość oceniania i komentowania tej publikacji została zablokowana z powodu braku aktywności jej autora na portalu.

Lista obecności

Serena oraz 13 gości.
Polonistycznie.info to portal przeznaczony dla osób, które interesuje poezja w każdej formie. Znajdziesz tu przeróżne wiersze - m.in. wiersze miłosne, smutne wiersze, czy wiersze o przyjaźni. Gdy zatrzymasz się na dużej natrafisz na niejeden erotyk, który wywoła u Ciebie pozytywne emocje. Gdy zapragniesz odmiany i nieco innego rodzaju twórczości, wystarczy, że zajrzysz do kategorii wiersze dla dzieci. Już dziś zarejestuj się w Polonistycznie.info - portal literacki.