Opowiadania / Fantastyka
Dla zabójców nie ma róży rozdział 2
- Ann ! Czekaj ! - krzyczała Leanne
- Zostaw mnie Le ! - odkrzyknęła Ann i przyspieszyła kroku . Nie chciała aby ktoś podziwiał jej mokrą od łez twarz . Nie chciała żeby ktoś odkrył że ona płacze .
Jej nadzieje legły w gruzach . Nim się spostrzegła Pierre chwycił ją za ramie .
Po chwili przybiegła Hanna .
- Ann ... Już myślałam że Cię nie złapiemy - powiedziała cicho .
- WUJUŚ !! - rozległ się wrzask . Nim ktokolwiek się spostrzegł Oliver już przytulał Annabel .Za nim szli Aleks i Marguerite .
Ann poczuła rękę na swoim ramieniu .
- Daj spokój . Chris nie wie co mówi . - powiedziaÅ‚a Lea .
- Musze tam iśc - powiedziała nagle Annabel .
- Że niby do Chrisa ? Ciebie chyba wali kobieto ! - wrzasnął Pierre .
- Nieee nie do Chrisa . Do Yalen . Do królestwa Elfów . Znaleźc i zabic Hewweta . - sprostowaÅ‚a Ann .
Zapadła cisza .
- Idziemy z TobÄ… - stwierdzili wszyscy zgodnie po chwili .
Ann nie próbowaÅ‚a siÄ™ z nimi spierac . WiedziaÅ‚a że i tak wygrajÄ… . KazaÅ‚a im tylko iÅ›c po rzeczy .
Hanna , Lea i Pierre wbiegli do domu . Wszyscy zaczeli pakowac trochÄ™ ciuchów , i inne niezbÄ™dne rzeczy .
CaÅ‚a trójka zeszÅ‚a na dóÅ‚ . I już miaÅ‚a wychodzic gdy nagle ...
- Gdzie siÄ™ wybieracie ?
Hann obróciÅ‚a siÄ™ . Za nimi staÅ‚ Christian .
- Wychodzimy - warknęła chłodno Lea .
- Gdzie ?
- Daleko
- Z kim ?
- A co Cię to interesi ? - wtrącił Pierre .
- Idziecie z Ann . - bardziej stwierdził niż zapytał Chris .
- I dlatego Hann zostaje - dokończył .
- Co ? - wrzasnęła trójka
- Idziecie z Ann , więc Hanna nie idzie . - wyjaśnił spokojnie Chris .
Trzask drzwi . Hanna wyszła .
- Co w Ciebie wstąpiło Chris ? - zapytał Pierre i wyszedł razem z Leanne , nie czekając na odpowiedź .
CaÅ‚a grupa wyruszyÅ‚a w drogÄ™ . W tym czasie Aleks opowiadaÅ‚ o Yalen . CieszyÅ‚ siÄ™ że wróci do krainy w której sie wychowaÅ‚ .
Telefon .
- To mój - powiedziaÅ‚a Hanna . WyciÄ…gnęła srebrnego Samsunga i odebraÅ‚a .
- Cześc kotku - odezwał się głos w słuchawce . Chris .
- Cześc - burknęła niechętnie Hanna .
- Nie obrazaj się na mnieeeee - jęk w słuchawce .
- Wyzywałeś Ann
- Właśnie masz gdzieś ją pod ręką ?
- Mam
- Daj jej słuchawkę .
Hanna bez słowa podała słuchawkę Annabel . Ta zerknęła na nią pytająco . Hann wzruszyła ramionami .
- Taak - mruknęła Ann do słuchawki .
- Cześc Annie .
- Czego chcesz ?
- Przeprosic - powiedział Chris . Głos mu zadrżał .
- Nie musisz - mruknęła Ann
- Ale ...
- Żadnego ku*** ale ! Masz tu zaraz byc ! Jesteśmy tuż za miastem ! - ryknęła Annabel w słuchawkę i rozlączyła sie .
Wszyscy patrzyli na niÄ… zdziwieni .
- Zaraz będzie tu Chris - powiedziała spokojnie Ann .
Cisza .
- Å»E CO ? - rozlegÅ‚ siÄ™ wrzask 5 osób
nagle zza górki wyÅ‚oniÅ‚ siÄ™ Chris .
Szedł zdecydowanie ale jego zapał wyraźnie osłabł jak zobaczył ich wszystkich . Czuł się nieswojo pod ostrzalem tych oskarżycielskich spojrzeń , przywykł do tego że wszyscy go lubili . Westchnął głęboko , policzył w myślach do pięciu , i skupił się na Ann . Stała ona oblana słonecznym blaskiem , z niewyraźną miną . Bez słowa do niej podszedł i ją przytulił .
Ann czekaÅ‚a aż Chris przyjdzie . ByÅ‚ jej oddanym przyjacielem , mimo iż czÄ™sto siÄ™ kÅ‚ócili to nie mogli bez siebie przeżyc . Jak na zÅ‚oÅ›c Annie nie mogla siÄ™ uwolnic od myÅ›li że CHris jest zwykÅ‚ym dupkiem który jÄ… obraziÅ‚ , i jeszcze stwierdziÅ‚ że byÅ‚y mąż Annabel miaÅ‚ racjÄ™ że jÄ… zostawiÅ‚ . Ann westchnęła . MyÅ›lenie musi odÅ‚ożyc na później .
Marguerite która nie lubiÅ‚a Chrisa , od czasu awantury u Ann ( którÄ… skróciÅ‚ jej Pierre ) zmieniÅ‚a co do niego nastawienie . NienawidziÅ‚a go . PrzeżyÅ‚a Carlosa , bo Ann szybko siÄ™ zorientowala że o dupek , przeżyÅ‚a Megi , która zaprzyjaźniÅ‚a siÄ™ z Ann , a potem zniknęła . PrzeżyÅ‚a wiele osób które zraniÅ‚y Ann , ale już dawno postanowiÅ‚a że jak zrobi to Chris , to po prostu go zabije .
Mniej więcej tak jak Marguerite myślał Aleks . Nie rozumiał co Ann widzi w Christianie . Owszem , Chris jest fajny , można z nim pogadac ale ... Co ta Ann w nim widzi ? Na jego widok poprawia jej się humor , po chwili zaczynała się śmiac . Aleks tego nie rozumiał .
Hanna kochaÅ‚a Christiana , jednak nie mogÅ‚a mu wybaczyc , tych ostrych sÅ‚ów pod adresem Annabelli . PamiÄ™taÅ‚a dokÅ‚adnie jego twarz gdy warknÄ…Å‚ że Ann jest kretynkÄ… . WidziaÅ‚a jego Å›wicÄ…ce oczy gdy mówiÅ‚ o Carlu . Jednak pamiÄ™tala też gdy mówiÅ‚ do Ann per SÅ‚onko , jak żaliÅ‚ siÄ™ gdy rozwaliÅ‚a pód swojego domu bez niego , albo jak krzyczaÅ‚ do Mar żeby zrobiÅ‚a mu ksiel gdy Ann siÄ™ podlamaÅ‚a , a potem karmiÅ‚ jÄ… tym kiÅ›lem . Zawsze sÅ‚użyÅ‚ pomocÄ… gdy ktoÅ› pomocy podrzebowal a teraz ...
Leanne była oburzona ! Ann tak łatwo wybaczyła Chrisowi ! I co z tego będzie miała ? Christian to dupek jakich mało ... No , może ma zalety , największą z nich jest to że jest przystojny ....
Annabel zaczęła gadac z Chrisem .
W tym samym czasie Pierre podszedł do Hanny .
- Opowiesz mi coś o Annabel ? Proszę . - poprosił .
- Czemu nie ? - Powiedziała Hann .
- Annabella "Annabel" Leena Serrez ... Cóż moge o niej powiedziec ? Urodzona 1 stycznia 1989 roku . Jest gangsterkÄ… , jej faÅ‚szywe imiÄ™ to Tarja a nazwisko Misselidge . Jak Å›ciga jÄ… policja to staje siÄ™ rudowlosÄ… kobietÄ… z zielonymi oczkami . Jej gÅ‚ówne zasady których siÄ™ trzyma . : Å»ycie to ból i przywyknij do tego ; Jestem kim jestem inna nie bÄ™dÄ™ ; MiÅ‚oÅ›c ? To nie dla mnie .
Kocha Hard Rocka i Heavy Metal . Często słucha Guns'n'Roses , Pink Floyd , Lordi i Nightwish .
Dla obcych jest niedostÄ™pna . Gdy jÄ… poznasz bÄ™dzie o wiele ufniejsza . - Hann zakoÅ„czyÅ‚a swój monolog .
Pierre słuchał uważnie . Uśmiechną się . Też kochał Guns'n'Roses . Postanowił przy najbliższej okazji pogadac z Ann . Okazja się szybko nadarzyła . Ann siedziała pod drzewem i coś robiła .
- Cześc Ann , co porabiasz - Zapytał Pierre z uśmiechem .
- Nic ciekawego - powiedziała Annabel i też się uśmiechnęła .
- To Yalen ... To królestwo elfów , tak ?
- Tak . I nie tylko elfy tam mieszkają . Przybywają tam innerasy ... - i tak nawiązała się między nimi rozmowa o elfach , Yalen i innych rzeczach .
- Hej gołąbki ! Hanna kazala przyprowadzic was do niej ! - powiedział Chris pojawiając się nagle za Pierre'm i Annabel .
- żadne gołąbki ! - oburzyl się Pierre ,
- Dobra , ja tam swoje wiem - Chris puÅ›ciÅ‚ oczko do Ann , i zaprowadziÅ‚ ich do Hanny . Ta miaÅ‚a minÄ™ nie wróżącÄ… nic dobrego ... | Statystyki: Ocena: 0 (+0,-0) Kategoria: Fantastyka OdsÅ‚ony: 404 Komentarze: 0 Dodany: 25.02.2009 19:58 Edytowany: nigdy |
Annabella
Status:offline
|
Powiadamiaj mnie o nowych publikacjach tego autora | |



Powiadamiaj mnie o nowych publikacjach tego autora
Oceny
Komentarze
Dodaj komentarz