Wyłącz reklamy

Opowiadania / Przygoda

Damian Benek (rozdział 2)

II - PRZYJACIELE

Miesiąc pracy minął mi bardzo szybko i przyjemnie.Zaaklimatyzowałem się w Płocku. Prze ten ostatni miesiąc poznałem tylu wspaniałych ludzi, że w końcu postanowiłem zorganizować parapetówkę. Miało to być małe przyjęcie dla góra 10 osób. Okazało się, że wszystkich znajomych było o wiele, wiele więcej. Kilkoro dobrych przyjaciół z pracy, na których czele stała moja sekretarka - Kasia. Nasz blok mieszkalny był 7 piętrowy, a mieszkali w nim sami młodzi ludzie, których również pasowało zaprosić. Okazało się, że na przyjęciu pojawi się 27 osób. Na całe szczęście moje mieszkanie było duże, więc wszyscy się pomieścili.
Nareszcie nadszedł ten wieczór - godzina 17, za dwie godziny wszyscy już będą. Pierwsza przyszła oczywiście Kasia, dzwonek do drzwi:
- Już idę! Już, już... - otworzyłem drzwi - O, Kasia! Nareszcie ktoś przyszedł. Proszę wchodź, pomożesz mi, bo muszę...
- Pomogę, pomogę, tylko... - kładąc jedzenie na stole w kuchni - chodź ze mną do mnie zabierzemy troszkę przekąsek.
- Ale Kasia, po co to wszystko? Każdy miał przygotować jakąś jedną potrawę, a nie... - ze zdziwieniem
- Oj, nie gadaj tylko chodź! - poszliśmy do niej na dół - Mam nadzieję, - otwierając drzwi mówiła - że zabierzemy się "na raz"?
- Na pewno. - nagle szok, cały stół w jadalni u Kasi był zastawiony łakociami - Kasia, ty chyba zwariowałaś? - z uśmiechem na twarzy - Kto to wszystko zje?
- My - obojętnie - przecież będzie 25 osób.
- 27 - poprawiłem ją.
- No właśnie 27, więc co? Jak święto to święto.
- Ale Kasia... - byłem mile zaskoczony, ale starałem się tego nie okazywać.
- Żadne "ale Kasia". Bierz jedzenie i idziemy na górę! - rozkazywała
Wróciliśmy do mojego mieszkania. Zrobiliśmy lekkie przemeblowanie - przesunęliśmy tylko szklany stolik który stał w salonie. Całe jedzenie postawiliśmy w "barze" w kuchni. Podłączyłem wierzę i zostało nam tylko czekać. Nagle Kasia ze zdenerwowaniem:
- Damian! - krzyczała - Szybko biegnij na dół do sklepu i kup 2, no 3 szampany, a ja przygotuję kieliszki.
- Dobra! - wziąłem z sypialni portfel z kasą - To ja lecę, zaraz wracam. - wyszedłem.
Zszedłem na dół i wchodzę do sklepu:
- Szymon? - ze zdziwieniem - Co ty tu robisz?
- Kupuję szampana na twoją parapetówkę. Nie czekasz na gości?
- Kasia jest u mnie w mieszkaniu i...
- Kasia? - przerwał mi - Szalejesz...
- Daj spokój Szymon, ona przyszła do mnie z pół godziny temu. Przenieśliśmy jedzenie od niej do mnie.
- Dobra dobra, - dziwny uśmiech na twarzy - ja swoje wiem.
- Szampana nie kupuj szampana, - postanowiłem zmienić temat - ja kupię. Wystarczy, że przyniesiesz jakieś przekąski.
- Dobra, - wychodząc ze sklepu - to ja poczekam na ciebie przed samochodem to pomożesz zabrać mi się na górę.
- No spoko! - Szymon wyszedł ze sklepu.
Kupiłem szampana i wyszedłem za Szymonem. Idąc w stronę samochodu zobaczyłem, że Szymon rozmawia z Moniką, która również była zaproszona.
- Hej Monia! - przyspieszyłem.
- A ty nie czekasz na nas w domu? - zapytała.
- Kasia! - odezwał się Szymon z ironicznym uśmiechem, podając półmiski z jedzeniem Monice - Ona wszystkiego dopilnuje.
- U, Damianek, czy to coś znaczy? - zasugerowała
- Ona tylko siedzi u mnie w domu i czeka na gości. Dajcie mi coś, - znów postanowiłem zmienić temat - to wezmę na górę.
Monika i Szymon zaczęli się śmiać. Wzięliśmy wszystko z samochodu i ruszyliśmy do mojego mieszkania. Monika weszła pierwsza otwierając nam drzwi. Przywitała się z Kasią:
- Cześć Kasiu. - buzi, buzi - A co ty tutaj robisz?
- Yyy. - Kasia poczerwieniała - Czekałam na gości przez ten czas jak Damian był w sklepie.
- Aha. - odpowiedział Monika.
I w tym momencie, zauważyłem, że Monika wie coś więcej. Przyjaźni się z Kasią dość długo, więc na pewno mówią sobie wszystko.
Goście zaczęli się już schodzić. Gdy już wszyscy byli otworzyliśmy szampana i wznieśliśmy toast, za nowego sąsiada, czyli za mnie. Moi przyjaciele byli chyba zadowoleni z przyjęcia, bawili się wspaniale. Na sofie samotnie siedziała Kasia. Włączyłem powolną piosenkę i poprosiłem ją do tańca. Zatańczyliśmy całą piosenkę bez słowa. Gdy piosenka się skończyła, podziękowałem Kasi, a ona poszła z Monika do mojej sypialni. Zamknęły drzwi. Muzyka ucichła . Idąc do łazienki usłyszałem rozmowę dziewczyn:
- Ja już tak dłużej nie dam rady... - Kasia chyba płakała.
- Nie możesz się tym zamartwiać. - Monika ją pocieszała - Uczucie jak każde inne, ale musisz mu o tym powiedzieć.
- A co jeśli mnie nie zechce? - martwiła się.
- Zobaczysz, wszystko się ułoży. Będzie dobrze.
Postanowiłem już nie słuchać dalszej części rozmowy. Zrozumiałem że chodzi chyba o mnie. Załatwiłem się i wyszedłem z ubikacji. Monika stała przed drzwiami do sypialni. Na kogoś czekała. Pozorując, ze jej nie zauważyłem chciałem przejść obojętnie, ale:
- Damian! - zawołała mnie, serce zaczęło mi bardziej bić - Kasia chce z tobą porozmawiać.
Wszedłem do pokoju. Zobaczyłem Kasię siedzącą na łóżku i trzymającą w reku chusteczkę. Nie wiedziałem co zrobić. Usiadłem obok niej i odruchowo ją przytuliłem. Wtuliła się we mnie i po chwili zaczęliśmy się całować. Czułem się jak w niebie. widać było, że ona też:
- Kocham cię! - powiedziała z uśmiechem na twarzy, ja poczerwieniałem
- Ja - uśmiechnąłem się do niej - ciebie też.
Przytuliliśmy się jeszcze raz do siebie bardzo mocno i wyszliśmy z sypialni. Monika siedziała na sofie i widać było, że na nas czekała. Zadowoleni usiedliśmy. Monika wstała i zabrała Szymona do kuchni. Po chwili wrócili i na tacy przynieśli kieliszki z szampanem.
Wtedy Monika:
- Wznieśmy toast ze Damiana i Kasię!
Wszyscy z zadowoleniem wypili za nas i zaczęli bić brawo. Dalsze część wieczoru minęła w bardzo miłej atmosferze. Wszyscy doskonale się bawili do samego końca. Rozeszliśmy się około 3 nad ranem. Kasia spała u mnie. Nazajutrz wstaliśmy o 11 i wszystko posprzątaliśmy. Zrozumiałem, że lepiej już być chyba nie może.
Statystyki:

Ocena: +3 (+3,-0)
Kategoria: Przygoda
Odsłony: 206
Komentarze: 2
Dodany: 14.06.2009 11:48
Edytowany: 14.06.2009 11:50
Avatar
Cezario1993 Status

Oceny

Minus
Brak

Komentarze

Mona18 | 14.06.2009 14:56 #
Avatar
Mona18Status
Hej! No, no...super opowadanie :) ciekawe, co będzie dalej :) Pozdrawiam.
Demon | 14.06.2009 15:50 #
Avatar
DemonStatus
Bardzo mi się podoba. Świetne opowiadanie. Czekam na dalsze części.
Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Możliwość oceniania i komentowania tej publikacji została zablokowana z powodu braku aktywności jej autora na portalu.

Lista obecności

Żaden użytkownik nie jest zalogowany. Na stronie jest 14 gości.
Polonistycznie.info to portal przeznaczony dla osób, które interesuje poezja w każdej formie. Znajdziesz tu przeróżne wiersze - m.in. wiersze miłosne, smutne wiersze, czy wiersze o przyjaźni. Gdy zatrzymasz się na dużej natrafisz na niejeden erotyk, który wywoła u Ciebie pozytywne emocje. Gdy zapragniesz odmiany i nieco innego rodzaju twórczości, wystarczy, że zajrzysz do kategorii wiersze dla dzieci. Już dziś zarejestuj się w Polonistycznie.info - portal literacki.