Wyłącz reklamy

Opowiadania / Romans

Życie...

Pewnego słonecznego popołudnia Pan Donat przyjechał do swej rezydenci gdzie od rana czekała na niego spragniona żona.Zasiedli do kolacji,którą przyrządził nadzwyczajny kucharz.Konsumując wytworne dania opowiadał jej o pracy ona o swoich nowych obrazach. Napełnili swe żołądki i przyszedł czas na pragnienia dusz.Opuścili jadalnie
i podążyli do sypialni przygotowując się do miłosnych igraszek.
Donat leżał już w łożu,przygotowany, czekał na wejście Gabrieli.Zaś ona stanęła w drzwiach w białej przezroczystej bieliźnie, blask zachodzącego słońca dawał na nią żółto-pomarańczową poświatę,wyglądała pięknie.
Dostojnym a zarazem kocim ruchem podeszła do ogniska miłości.Donat wyciągnął ku niej ręce, ona wtuliła się w jego objęcia.Spragnione usta połączyły się w jedną całość rozkoszując się wzajemnie.Jego wilgotne pełne miłości wargi całowały jej ciało obnażając z odzienia,poczuli ciepło swych ciał, uczucie tęsknoty zamienili w pożądanie a uczucie pragnienia w pieszczoty. Gabriela masowała jego ciało on pieścił swym językiem jej wystający pędzelek doprowadzając ją do rozkoszy następnie ulokował w wilgotnej już dziurce swego jednego palca ona dochodziła do ekstazy zaś on wprowadzał następny palec i następny gdyby mógł całą dlań by włożył, pojawia się ból zasłaniając rozkosz jaką miała.Starając się nie dać po sobie znać zabrała się do innych pieszczot, aby szybko zapomnieć o obolałej swej jaskini. Owijając się wokół lubego położyła go na łopatki pieszcząc jego piękną umięśnioną klatkę piersiową ustami czesząc włoski,które smyrgając jej twarz dawały drogę ku jego spragnionego "ego"zaczęła rozkoszować się, pieszcząc i całować patyczka ,który rósł w jej ustach, nabierał jędrności. Językiem wyczuwała każdą żyłkę podniety. Ręką pieściła woreczek z jego skarbem namiętności, gdzie od czasu do czasu posyłała swe wilgotne usta,ale szybko wracała do spragnionego wulkanu.Biorąc go swe objęcia,poruszając w rytm natchnienia, czuje jego napięcie doprowadza do wystrzału,biała lekko kaszkowata zawiesina trysnęła prosto w jej twarz,nie czując tego nadal całuje jego ciało,które traci sprężystość,zaspokojone staje się miękkie ale nadal pożądane.Pan Donat pocałował swoja żonę i godnym ruchem zgasił swoją lampkę przy łóżku okrył się i spokojnie oddychając pogrążył się w sen.
Pani Gabriela okryła swe ciało w przezroczysty peniuar i wyszła na taras podziwiając piękny zachód słońca pogrążając się w kolorystykę nieba zeszła do letniego barku przy basenie,nalała Martini wrzuciła do niego dwie słodkie wisienki położyła się na leżaku tuż przy basenie, w oddali było słychać szum morza, słońce chowało się za horyzont kolorowe niebo pokryła pomarańczowa barwa.Pani Gabriela zanurzyła swe usta w kielichu języczkiem wyciągnęła wisienkę,a następnie oprowadzała ją po swoim jeszcze ciepłym od rozkoszy ciele.
Kończący już służbę kucharz Albert zauważył Gabrielę, nie mógł oprzeć się pokusie podglądania co robi,stojąc przy palmie podziwiał jej ciało jak wije się wokół wisienki,jego ciało nabierało sprężystości, nie wytrzymał, pożądanie zagórowała nad nim, cichutko podszedł, delikatnie chwycił wisienkę w swe usta i kontynuował przechadzkę po ciele Gabrieli,która elegancko prężyła swe dostojne ciało. Jej piersi stały się pełne,sutki poruszające sprawnym języczkiem Alberta nabierały wyraźnych kształtów. Gabriela wijąc się niczym wąż wokół kucharza, zdjęła z niego okrycie masując jego potężne gładkie i jędrne ciało, chwyciła za duży jego przyrost podniety.Wzięła go między swe pagórki i płynnymi ruchami masowała, biorąc go w swe usta dawała wilgoć posuwu aż wreszcie doprowadziła go do swych wilgotnych wrót delikatnie palcami otworzyła bramę i wprowadziła go do sirotka.Swymi nogami objęła go w pasie mocno ściskając.
Ręce umieściła na jego jędrnych pośladkach i nadając rytm odgłosom jęków pożądania, pogrążyli się w taniec namiętności doprowadzając do szczytu ekstazy.Oboje doznali uczucie ukojenia.Pani Gabriela dopiła Martini,Albert skromnym ruchem odział swe ciało.Z rąk Pani odebrał już pusty kielich, poczym ją pocałował i zadowolony odszedł. Gabriela wskoczyła do basenu aby zmyć swą zdradę, następnie podążyła do swej sypialni gdzie zadowolona położyła się obok swego męża i oddała się snom.
Statystyki:

Ocena: +1 (+1,-0)
Kategoria: Romans
Odsłony: 434
Komentarze: 0
Dodany: 05.04.2009 23:30
Edytowany: nigdy
Avatar
Dorcia Status

Oceny

Minus
Brak

Komentarze

Dodaj komentarz

Możliwość oceniania i komentowania tej publikacji została zablokowana z powodu braku aktywności jej autora na portalu.

Lista obecności

Żaden użytkownik nie jest zalogowany. Na stronie jest 13 gości.
Polonistycznie.info to portal przeznaczony dla osób, które interesuje poezja w każdej formie. Znajdziesz tu przeróżne wiersze - m.in. wiersze miłosne, smutne wiersze, czy wiersze o przyjaźni. Gdy zatrzymasz się na dużej natrafisz na niejeden erotyk, który wywoła u Ciebie pozytywne emocje. Gdy zapragniesz odmiany i nieco innego rodzaju twórczości, wystarczy, że zajrzysz do kategorii wiersze dla dzieci. Już dziś zarejestuj się w Polonistycznie.info - portal literacki.