wracaj jak opamiętanie
bezbożnie zapięte dłonie ściskają gardło rozpaczy
świt po czarnej nocy białe kartki
rozkładają się z wachlarzy w puste historie
zapamiętać tę chwilę w supeł na rozedrganej pętli
między zawsze a nigdy
trochę bezmyślnie miewam
totalny nadmiar powietrza
świt po czarnej nocy białe kartki
rozkładają się z wachlarzy w puste historie
zapamiętać tę chwilę w supeł na rozedrganej pętli
między zawsze a nigdy
trochę bezmyślnie miewam
totalny nadmiar powietrza
| Statystyki: Ocena: +4 (+4,-0) Kategoria: Inne Odsłony: 118 Komentarze: 6 Dodany: 30.07.2010 12:16 Edytowany: nigdy |
Emilia
Status:offline
|
Powiadamiaj mnie o nowych publikacjach tego autora | |




Powiadamiaj mnie o nowych publikacjach tego autora
Oceny
Komentarze
andersen
Rzeczyswiście ta Twoja poezja.... Wiersz genialny , ciekawe metafory, niebanalne!
"trochę bezmyślnie miewam
totalny nadmiar powietrza", nie mogę się nachwalić!!!
andersen
Emilia
bb
Demon
Emilia
Dodaj komentarz