Wyłącz reklamy

Opowiadania / Fantasy

Coś nieokreślonego

Szybciej...Brakowało tchu. Nie zaprzestając biegu machnięcie ręką i ponowne te rozpaczliwe próby osłonięcia siebie. Mgły zachęcone skinieniem, zaczęły opadać za plecami. Może tym razem się uda?
Spojrzenie w tył. Nasłuchiwanie…
Tętent się zbliżał, mimo mgieł i pułapek zastawionych po drodze. Przerażenie zmusiło do biegu, niestety…
Upadek, jak zwykle bolesny. Odrobinę dalej i to byłby koniec. Kamienie bywają bezlitosne wyrastając zbiegom tuż pod stopami. Liście, śliskie i tyle ich tu?
- Co to?
Czyżby była już jesień? Myśli jak oszalałe tłoczą się pod czaszką.
Niemożliwe, że zamknięcie trwało tak długo. A jednak w niewoli czas biegnie inaczej. Nawoływania zabrzmiały jak wystrzał, tuż za plecami. Na czworakach poczołgać się między drzewa, byle dalej.
- Wstawaj, nie możesz się poddać - słowa same wyrywają się z ust, na przekór wymęczonemu ciału. Jeszcze krok jeszcze jeden.
Za drzewem kolejny, głęboki oddech nasłuchiwanie…
W tę stronę? Gorączkowe rozglądanie się wokół. Pamięć zawodzi jak potrzebna…
W dół zboczem.
Szept - chyba.

Ślizgając się po omacku prawie. Czemu wąwozy są tak ciemne?
Koniec drogi z twarzą w błocie. Trudno, może oni tędy nie przejdą.
Wykrot po lewej. To nie ten.
- Ach. Łzy na policzkach. – Nie wolno wspominać.
Wtedy było jaśniej, szumiał wodospad.
Krzyki za plecami, znaleźli…
- Jest … Zabić, zabić zanim zniknie… Strzelaj patałachu no dalej..
Opaść ku ziemi, nie trafią czegoś w kolorze błota. Nie dość szybko.
Świsnęła obok. Prawie było.
- Jednak patałach…
Grymas uśmiechu, jednak humor w tej sytuacji?
To tutaj. Ulga i radość. Pamiętać. Po mimo bólu i upokorzenia pamiętać..
- Teraz się zabawimy… Patałachy – zabrzmiało ochryple.Czyj to głos?
Szybko rozrzucając błoto na wszystkie strony. Kalecząc palce. Nie ma? Jeszcze głębiej. Dół się napełniał wodą. Pada? Nawet lepiej.
- Jest, och jest…
Uśmiech wreszcie. Rozsupłać sznurki, całe przegniłe. Dobrze, że zawartość jest niezniszczalna. Drobiny wysypały się niespodziewanie, łapczywie chwytać je ustami wprost z ziemi. Jeszcze trochę przełknąć. Tak dawno… smakowało bajecznie nieważne, że z błotem. Zazgrzytało w zębach, cóż trudno.
- Ooo działa, ach jak działa. Przymknąć powieki. Feeria barw.
Przypływ energii, ciepło w koniuszkach palców. Oddech aż boli. Drżenie. Zaczęło się. Boli ach, ale tego się potem nie pamięta. Kolejna fala ciepła już wszechogarniająca jedność z kamieniami, wąwozem roślinnością. Ba nawet bicie serc prześladowców w donośnym staccato.

- We mnie? Wszystko jest mną i ja jestem wszystkim - wykrzyczane powraca echem.
Przypływ, mgła i zamazany obraz. To były łzy? Nie to efekt okruszyn, które powędrowały w głąb ciała, które teraz zaczynało tracić swą pierwotną strukturę.
Maleńkie a jaki efekt wywoływały. Teraz już wszystko jedno.
Mogą tutaj przyjść. Całą gromadą, nikt i nic nie budzi już lęku
w tym ciele. Bowiem ono się zmieniało w błyskawicznym tempie. Powiększało swą objętość czerpiąc cząsteczki materii z okolicy. Wodę wchłaniało niczym gąbka, nie wspominając o energii, jaką wysysało z drzew, które schły w oczach. Nagle zakończyło się.
Czym jest teraz?
Poprzednie wrzaski ucichły.
Pogoń zniknęła tak po prostu -niemożliwe.
Perspektywa się zmieniła nieoczekiwanie, wszystko znalazło się na dole. Pod stopami? To mają być stopy?
- No nieeee…- wyrwane z mlaśnięciem.
Półprzeźroczyste z czegoś galaretowatego, obrzydliwe wręcz.
W dodatku ogromne w porównaniu do poprzednich. Niemożliwe by aż tak się zmienić.
Może tych ziaren było za dużo, albo za mało. To pewniejsze…
Pochylenie się w poszukiwaniu kolejnej dawki było trudniejsze. Wręcz niemożliwe w tych rozmiarach. Dopiero teraz skutki przemiany stawały się dostrzegalne, okolica się stała zadziwiająco cicha. Drzewa uschły pomarszczone jak po długotrwałej suszy, ziemia wcześniej pełna kałuż i błota była spękana i martwa.

Wszystko nawet prześladowcy nie umknęli tej nagłej potrzebie energii, jaka zawsze towarzyszyła przemianie. Bicie ich serc tak wyraźne nagle zamilkło.
Teraz jednak coś poszło nie tak. Forma powinna się już ustalić
a nadal drżała i była przejrzysta jak mgła, ciecz czy coś podobnego. Raz kozie śmierć… Wypada ponowić próbę. Przełknięcie kolejnych kilku ziaren wymagało nie lada sztuczek. Biorąc pod uwagę meduzowate ręce wielkości kamieni młyńskich, zbieranie ziarenek wielkości groszku było niewykonalne. Znów dziwne ssanie wewnątrz i chwila, która zaowocowała ciemnością.
Zmiana. Dziś już kolejna.

Dostosowanie się do niej zajęło odrobinę, która powoli stała się kolejnym świtem powitanym na klęczkach w pyle tego, co kiedyś było wąwozem. Ale do rzeczy.
Chociaż były kolana i jakby przyjrzeć się dokładniej były też
i dłonie normalnej wielkości. Reszta też chyba była człekokształtna. Dobrze takich jest najwięcej.

Pierwsza zasada – nie wyróżniać się z tłumu. W tym marnym świecie tłum był najważniejszy.
Przyjęcie pozycji wyprostowanej zajęło trochę czasu.
A i świat wyglądał dużo lepiej niż poprzednio.
Pomijając oczywiście zniszczenia, które były niezbędne przemianie. Ale tak jest zawsze, coś za coś.

Wszak wypada zapłacić za igranie z odwiecznym porządkiem.
Statystyki:

Ocena: +2 (+2,-0)
Kategoria: Fantasy
Odsłony: 235
Komentarze: 3
Dodany: 07.10.2009 23:55
Edytowany: 08.10.2009 8:57
Avatar
Majka Status

Komentarze

Anastazja | 08.10.2009 21:11 #
Avatar
AnastazjaStatus
Bardzo dobra opowieść,czytałam niemal bez złapania tchu,tak mnie wciągało. Boskie były te stopy galaretowate...zresztą, całość tak dobrze opisana,że można poczytać.Bardzo mi się podoba,masz Majka talent,gratuluję i pozdrawiam.
Majka | 08.10.2009 21:45 #
Avatar
MajkaStatus
Dziękuję )))
maniekrybka | 09.10.2009 10:31 #
Avatar
maniekrybkaStatus
Przeczytałem z przyjemnoscią Twoją opowieść Majka i czekam na nastepną.

Dodaj komentarz

Nie jesteś zalogowany! Zaloguj się, aby dodać komentarz oraz aby ocenić publikację.
Podoba Ci się ta publikacja? Kliknij:

Lista obecności

Żaden użytkownik nie jest zalogowany. Na stronie jest 14 gości.
Polonistycznie.info to portal przeznaczony dla osób, które interesuje poezja w każdej formie. Znajdziesz tu przeróżne wiersze - m.in. wiersze miłosne, smutne wiersze, czy wiersze o przyjaźni. Gdy zatrzymasz się na dużej natrafisz na niejeden erotyk, który wywoła u Ciebie pozytywne emocje. Gdy zapragniesz odmiany i nieco innego rodzaju twórczości, wystarczy, że zajrzysz do kategorii wiersze dla dzieci. Już dziś zarejestuj się w Polonistycznie.info - portal literacki.