Opowiadania / Dla dzieci
Miasto Radość
Piękna i beztroska dusza wędrowała z miasta do miasta w poszukiwaniu radości. Po wielu przebytych godzinach dotarła do pięknego miasteczka, jednak ciążyła nad nim wielka burzowa chmura, z której co chwilę spadały krople deszczu.
Nie zwracając na to uwagi duszyczka weszła do miasta. Wszyscy tam pomagali sobie na wzajem i uśmiechali do siebie. Duszyczka podeszła do jednego z mężczyzn sprzedających jagody na ulicy.
-Czy to miasto Radość?- Zapytała. Mężczyzna nawet nie drgnął.
- Nie sądzę moja droga.- Odpowiedział tylko. Po chwili zostawił jagody i odszedł bez słowa.
Zawiedziona duszyczka powędrowała dalej. Do zachodu słońca doszła do kolejnego miasta. Było znacznie większe od poprzedniego. Jak i tam podeszła do młodej kobiety prowadzącej psa na smyczy.
-Czy to miasto Radość?- Zapytała. Kobieta odwróciła głowę w druga stronę.
- Pfff.- Powiedziała.
Dusza znów zawiedziona powędrowała do innego miasta. Słychać było, że odbywa się tam huczna zabawa.- Beż wątpienia to to miasto, którego szukałam.- Pomyślała. Weszła do środka. Ludzie bawili się i śmiali.- Czy to miasto Radość?- Zapytała przechodnia.
- A czy uważasz, że pieniądz da ci szczęście?- Zapytał. Dusza nie bardzo wiedziała co ma odpowiedzieć.- Czyli to nie to miasto, którego szukasz.- Dodał po chwili i odszedł bez słowa. Duszyczka poddała się i wychodząc z miasteczka skręciła do lasu gdzie usiadła pod drzewem i płakała. Nagle poczuła na ramieniu czyjąś dłoń. Rozejrzała się. Za jej plecami stała niska kobiecina z laską w dłoni.
-Czemu płaczesz?- Zapytała.
-Bo nie mogę dotrzeć do miasta Radość.- Odpowiedziała jej. Staruszka wstała.
-Miasto Radość.- Powiedziała sama do siebie.- Każde z nich było miastem radości.-Powiedziała duszyczce.
-Jak to?!- Zapytała zdziwiona. Wstała patrząc wielkimi oczami na kobietę.
-Dla każdego radość wiąże się z czymś innym.- Odpowiedziała. Ale widząc, że duszyczka nie rozumie dodała:
-Każdy postrzega szczęście inaczej. Dla jednego radością będzie pomaganie innym, dla drugiego pycha, a dla trzeciego zabawa. Tylko ty możesz wybrać tą radość, do której zmierzasz.- Powiedziała. Duszyczka dopiero teraz zrozumiała o co w tym wszystkich chodzi.
-Dziękuję pani.- Powiedziała, ale kobiety już tam nie było. Dusza rozejrzała się wzruszyła ramionami i szczęśliwa wróciła do miasta: Radość. Do miasta, w którym prawdziwe szczęście dawali ludzie, a nie miłość do samego siebie czy dóbr materialnych..
Nie zwracając na to uwagi duszyczka weszła do miasta. Wszyscy tam pomagali sobie na wzajem i uśmiechali do siebie. Duszyczka podeszła do jednego z mężczyzn sprzedających jagody na ulicy.
-Czy to miasto Radość?- Zapytała. Mężczyzna nawet nie drgnął.
- Nie sądzę moja droga.- Odpowiedział tylko. Po chwili zostawił jagody i odszedł bez słowa.
Zawiedziona duszyczka powędrowała dalej. Do zachodu słońca doszła do kolejnego miasta. Było znacznie większe od poprzedniego. Jak i tam podeszła do młodej kobiety prowadzącej psa na smyczy.
-Czy to miasto Radość?- Zapytała. Kobieta odwróciła głowę w druga stronę.
- Pfff.- Powiedziała.
Dusza znów zawiedziona powędrowała do innego miasta. Słychać było, że odbywa się tam huczna zabawa.- Beż wątpienia to to miasto, którego szukałam.- Pomyślała. Weszła do środka. Ludzie bawili się i śmiali.- Czy to miasto Radość?- Zapytała przechodnia.
- A czy uważasz, że pieniądz da ci szczęście?- Zapytał. Dusza nie bardzo wiedziała co ma odpowiedzieć.- Czyli to nie to miasto, którego szukasz.- Dodał po chwili i odszedł bez słowa. Duszyczka poddała się i wychodząc z miasteczka skręciła do lasu gdzie usiadła pod drzewem i płakała. Nagle poczuła na ramieniu czyjąś dłoń. Rozejrzała się. Za jej plecami stała niska kobiecina z laską w dłoni.
-Czemu płaczesz?- Zapytała.
-Bo nie mogę dotrzeć do miasta Radość.- Odpowiedziała jej. Staruszka wstała.
-Miasto Radość.- Powiedziała sama do siebie.- Każde z nich było miastem radości.-Powiedziała duszyczce.
-Jak to?!- Zapytała zdziwiona. Wstała patrząc wielkimi oczami na kobietę.
-Dla każdego radość wiąże się z czymś innym.- Odpowiedziała. Ale widząc, że duszyczka nie rozumie dodała:
-Każdy postrzega szczęście inaczej. Dla jednego radością będzie pomaganie innym, dla drugiego pycha, a dla trzeciego zabawa. Tylko ty możesz wybrać tą radość, do której zmierzasz.- Powiedziała. Duszyczka dopiero teraz zrozumiała o co w tym wszystkich chodzi.
-Dziękuję pani.- Powiedziała, ale kobiety już tam nie było. Dusza rozejrzała się wzruszyła ramionami i szczęśliwa wróciła do miasta: Radość. Do miasta, w którym prawdziwe szczęście dawali ludzie, a nie miłość do samego siebie czy dóbr materialnych..
| Statystyki: Ocena: 0 (+0,-0) Kategoria: Dla dzieci Odsłony: 307 Komentarze: 2 Dodany: 10.05.2010 15:53 Edytowany: nigdy |
Moniekkk
Status:offline
|
Powiadamiaj mnie o nowych publikacjach tego autora | |



Powiadamiaj mnie o nowych publikacjach tego autora
Oceny
Komentarze
Gaja
Forum pobierz darmowy fragment (490.9 kB):)))
arci
Dodaj komentarz