Wiersze / Życie
...
To zwyczajny brak słów
I tkwi we mnie jak zaklęcie
Proszę uwzględnić
Słucham
Odejdź
Etcetera trzeciej wieczności
Gardło mnie nie boli
Nie cierpię na mdłości
BolÄ…czek chwilowy brak
Szukam kolejnego złotego runa
Zwyczajnej siły mitycznego bohatera
I jest cisza
Święta jak słowo powstań
Czasem przypominajÄ… siÄ™ jej oczy
I jej pogodny uśmiech
Dryfujący po zatoce jej łagodnej twarzy
Modle siÄ™
O dotyk słowo otępienie przyjemności
I jest cisza
Święta jak słowo nadzieja
I tkwi we mnie jak zaklęcie
Proszę uwzględnić
Słucham
Odejdź
Etcetera trzeciej wieczności
Gardło mnie nie boli
Nie cierpię na mdłości
BolÄ…czek chwilowy brak
Szukam kolejnego złotego runa
Zwyczajnej siły mitycznego bohatera
I jest cisza
Święta jak słowo powstań
Czasem przypominajÄ… siÄ™ jej oczy
I jej pogodny uśmiech
Dryfujący po zatoce jej łagodnej twarzy
Modle siÄ™
O dotyk słowo otępienie przyjemności
I jest cisza
Święta jak słowo nadzieja
| Statystyki: Ocena: +3 (+3,-0) Kategoria: Życie Odsłony: 347 Komentarze: 0 Dodany: 30.07.2010 0:01 Edytowany: nigdy |
NikczemnyGrzesznik
Status:offline
|
Powiadamiaj mnie o nowych publikacjach tego autora | |



Powiadamiaj mnie o nowych publikacjach tego autora
Oceny
Komentarze
Dodaj komentarz