Wiersze / Człowiek
Antonimiczne wesele
na ślubnym kobiercu z nienawiścią
wpatrywał się w zarys twarzy za woalką
diamentowy błysk niknął
w jej węgielnym spojrzeniu
pomiędzy nitkami widział węże
syczące synonimami śmierci
welon utkany z nici parkowych
wieńczyły koronki
królów co pod jej stopami padli
jak płożący się niewolnicy
byli deskami po których stąpała
przybici i sparaliżowani kłem jadowym
próbowali być dziurą dla jej obcasa
***
nocy poślubnej stał się mównicą
dla jej tyrad głoszonych przez synów
- miłosnej antypatii
wpatrywał się w zarys twarzy za woalką
diamentowy błysk niknął
w jej węgielnym spojrzeniu
pomiędzy nitkami widział węże
syczące synonimami śmierci
welon utkany z nici parkowych
wieńczyły koronki
królów co pod jej stopami padli
jak płożący się niewolnicy
byli deskami po których stąpała
przybici i sparaliżowani kłem jadowym
próbowali być dziurą dla jej obcasa
***
nocy poślubnej stał się mównicą
dla jej tyrad głoszonych przez synów
- miłosnej antypatii
Koniecznie pomóż promować tę publikację:
| Statystyki: Ocena: +2 (+2,-0) Kategoria: Człowiek Odsłony: 126 Komentarze: 1 Dodany: 02.08.2010 17:37 Edytowany: nigdy |
jazzu
Status:offline
|
Powiadamiaj mnie o nowych publikacjach tego autora | |



Powiadamiaj mnie o nowych publikacjach tego autora
Oceny
Komentarze
Emilia
świetny wiersz, koniec też fajnie zrobiony:)
pozdrawiam
' Miłość jest najpiękniejszą realizacją
tych możliwości, które tkwią w człowieku '
- Karol Wojtyła
Dodaj komentarz