Wiersze / Życie
Dziewczynka z igłami
gwiazdy tych dni były upadłe
zawieszone gdzieś na niciach pamięci
mieniących się przy płomieniu świecy
kalendarz był liczydłem końca
mogła z dokładnością roku
wyliczyć swoje odejście
***
marnotrawiony nektar bogów
spływał do kanalizacji
zatykając realność egzystencji
smażone na wolnym ogniu placki
były nieodłącznym elementem fantazji
likwidując coraz to większy głód
***
stała się laleczką Voo Doo
w rękach brązowej bezkształtnej cieczy
z dziewięciu punktów wybrała jeden
- wbijajÄ…c z zapomnienia
tą ostatnią igłę – końcową kartkę kalendarza
zawieszone gdzieś na niciach pamięci
mieniących się przy płomieniu świecy
kalendarz był liczydłem końca
mogła z dokładnością roku
wyliczyć swoje odejście
***
marnotrawiony nektar bogów
spływał do kanalizacji
zatykając realność egzystencji
smażone na wolnym ogniu placki
były nieodłącznym elementem fantazji
likwidując coraz to większy głód
***
stała się laleczką Voo Doo
w rękach brązowej bezkształtnej cieczy
z dziewięciu punktów wybrała jeden
- wbijajÄ…c z zapomnienia
tą ostatnią igłę – końcową kartkę kalendarza
Koniecznie pomóż promować tę publikację:
| Statystyki: Ocena: +6 (+6,-0) Kategoria: Życie Odsłony: 176 Komentarze: 4 Dodany: 23.08.2010 16:49 Edytowany: nigdy |
jazzu
Status:offline
|
Powiadamiaj mnie o nowych publikacjach tego autora | |



Powiadamiaj mnie o nowych publikacjach tego autora
Oceny
Komentarze
Anastazja
andersen
jerzykujas
Pozdrawiam
Aurelia86
"marnotrawiony nektar bogów
spływał do kanalizacji
zatykając realność egzystencji"
Pozdrawiam :)
Dodaj komentarz