Refleksyjnie / Felieton
NK czy FB, czyli z czym to się je i czy to jest zdrowe?
Popularność portali społecznościowych w ostatnich kilku latach wzrosła w znaczny sposób, w Polsce górują nad większością tylko dwa portale; NK(dawniej nasza-klasa) oraz Facebook, zrzeszają na swoich stronach miliony użytkowników, a z twórców zrobiły milionerów. Społeczności internetowe tworzą szerokie grona ludzi mogących za pośrednictwem owych stron kontaktować się ze sobą, ukazywać swoje pasje za pośrednictwem zdjęć czy filmów, ale czy to nie wpływa na tzw. real?
Stopniowa modernizacja vs. oryginalność
Facebook, jako strona amerykańska, powstała w 2004 roku i popularność jej przeszła najśmielsze oczekiwania, przeciągu kilku lat zyskała miliony fanów, tworzących tzw. pokolenie facebooka. Na język polski została przetłumaczona przez użytkowników(!) w maju 2008 roku, w czasie dominacji portalu nasza-klasa, jednak to nie przeszkodziło w żaden sposób „społeczności NK” zmienić wyznania na rzecz Faceboga (jak niektórzy lubią mawiać), jednak czym owe portale, a co za tym idzie ludzie, się różnią?
Pod koniec 2008 roku zostaje uruchomiony portal „nasza-klasa.pl” i podobnie jak Facebook w USA, staje się hitem. Tylko ten hit stworzony został na wzór amerykańskiej strony classmates.com, co nie przeszkodziło twórcom w uzyskaniu popularności. Pamiętam jak nasza-klasa zyskiwała na popularności, to głównym problem stało się przeciążenie serwerów, trwało to jakiś czas, jednak teraz NK prędkością dorównuje innym portalom. Tylko z czasem zmieniają się założenia oraz społeczności, które współtworzą portal. Przyznam się szczerze, że konto na Facebooku mam od niedawna i co mnie zadziwiło, to kompletnie inna kultura tego portalu. Na naszej-klasie z początku było całkiem normalnie, ludzie się logowali, sprawdzali czy jakiś znajomy nie dołączył do ich szkoły, bądź klasy, a teraz? Co da się zauważyć przez ostatni czas, to zmiany jakie wprowadzają twórcy portalu, pojawienie się „śledzika” czy gier internetowych. To w większości było już na Facebooku, co prawda „śledzik” zwie się po prostu „tablica”, jednak funkcją praktycznie się nie różnią, podobnie gry, są identyczne. NK wprowadziło również modernizację dodawania zdjęć, gdyż teraz można tworzyć albumy i ułatwione stało się zamieszczanie „fotek”. To czego nie znajdziemy na Naszej-Klasie, to filmy, których nie można zamieszczać w albumach. Podstawową różnicą staje się tworzenie klas na NK, czego nie ma na FB, co ciekawe społeczności, w tym „fani”, zaczęły tworzyć fikcyjne konta oraz szkoły z tzw. nibylandii, ich założenie nie jest problemem, jednak treści i tematy są nieraz godne pożałowania.
Wracając do społeczności, obydwa portale posiadają w swoim zasięgu kilka pokoleń, jednak szczególnie wyróżnia się najmłodsze, bo to ono tworzy modę. Na NK można zauważyć, że ostatnim trendem stało się chwalenie się nowonarodzonymi dziećmi, oraz kontami nawiązującymi treściami do tzw. sponsoringu, co kompletnie niszczy wykreowany obraz NK. Też pod uwagę można wziąć kulturę osobistą użytkowników, na NK na potęgę występują użytkownicy popularnie zwani „dzieci Neo” (i wcale nie chodzi o tego od arki), gdyż najmłodsi swoją kulturą prezentują zepsucie społeczne i brak jakichkolwiek zahamowań, wierzą w to, że są „anonimowi”. Na Facebooku można spotkać przekleństwa, jednak ludzie są na tyle rozważni, że są w stanie wyczuć poczucie smaku, a co się rzuca w oczy to liczba użytkowników w wieku 12-15 lat jest minimalna, co wpływa również na resztę społeczności.
Zmiana ideałów a pieniądze
Z początku każdy z tych portali utrzymywał się głównie z zamieszczanych reklam, bo dzięki temu można pozyskać pieniądze na dalszy rozwój portalu, jak też do własnej kieszeni. I tutaj pojawiają się kolejne podobieństwa będące dążeniami NK do upodobnienia się do Facebooka, w krótkim czasie powstają Eurogąbki, pozwalające na zakup „prezentów” czy konta z ulepszonymi funkcjami. Biznes to biznes i w tym wypadku nie ma wyjątków, można zauważyć jak NK traci na popularności na rzecz Facebooka, główną przyczyną stają się absurdy jakie występowały i występują na NK; przykładem może być sprzedaż kont na allegro (zapomniałem dodać, że NK połączyło siły z Allegro.pl), tyko że atutem „towaru” było posiadanie np. 1000 znajomych...
NK stało się przedmiotem humorystycznych obrazków, żartów, które ukazywały bezsens niektórych posunięć. Na szczególny atak narażone były z początku serwery, a później nieszczęsny śledzik, przez co stały się głównym elementem prześmiewczym portalu(np. „wolno->wolniej->nasza-klasa”).
Jednak najgorszym według mnie posunięciem była zmiana charakteru portalu, zniszczyła ona koncepcję portalu, założenia i można się spodziewać, że będzie gorzej, gdyż z czasem użytkownicy uświadomią sobie potęgę „Faceboga”.
Nie wróżę temu żadnych rewelacji. Kaczka – to maks, co może z tego być.
By się wybić z tłumu portal nasza-klasa.pl miał z początku mocne karty, jednak teraz zabrakło mu asa w rękawie, twórca jest jednym z najmłodszych milionerów w Polsce i co mu więcej do szczęścia potrzeba. Każdy portal żyje własnym życiem, a w życiu bywa ciężko. Facebook jest na lepszej pozycji, gdyż był jednym z pierwszych i to on jest plagiatowany, a jego pożądanie można zauważyć po tym, że przetłumaczyli go polscy internauci. Prawda jest taka, że jak NK nie znajdzie asa w którymś ze swoich rękawów, to będzie na przegranej pozycji, a raczej mówiąc językiem biznesu – wyjdzie z obiegu. Możliwe, że wprowadzone zmiany wyjdą na dobre, co nie zmienia faktu, że Facebook zaczyna podbijać rynek internetowy w Polsce, dzięki czemu zyskuje kolejne miliony użytkowników – wiernych Facebogowi.
Stopniowa modernizacja vs. oryginalność
Facebook, jako strona amerykańska, powstała w 2004 roku i popularność jej przeszła najśmielsze oczekiwania, przeciągu kilku lat zyskała miliony fanów, tworzących tzw. pokolenie facebooka. Na język polski została przetłumaczona przez użytkowników(!) w maju 2008 roku, w czasie dominacji portalu nasza-klasa, jednak to nie przeszkodziło w żaden sposób „społeczności NK” zmienić wyznania na rzecz Faceboga (jak niektórzy lubią mawiać), jednak czym owe portale, a co za tym idzie ludzie, się różnią?
Pod koniec 2008 roku zostaje uruchomiony portal „nasza-klasa.pl” i podobnie jak Facebook w USA, staje się hitem. Tylko ten hit stworzony został na wzór amerykańskiej strony classmates.com, co nie przeszkodziło twórcom w uzyskaniu popularności. Pamiętam jak nasza-klasa zyskiwała na popularności, to głównym problem stało się przeciążenie serwerów, trwało to jakiś czas, jednak teraz NK prędkością dorównuje innym portalom. Tylko z czasem zmieniają się założenia oraz społeczności, które współtworzą portal. Przyznam się szczerze, że konto na Facebooku mam od niedawna i co mnie zadziwiło, to kompletnie inna kultura tego portalu. Na naszej-klasie z początku było całkiem normalnie, ludzie się logowali, sprawdzali czy jakiś znajomy nie dołączył do ich szkoły, bądź klasy, a teraz? Co da się zauważyć przez ostatni czas, to zmiany jakie wprowadzają twórcy portalu, pojawienie się „śledzika” czy gier internetowych. To w większości było już na Facebooku, co prawda „śledzik” zwie się po prostu „tablica”, jednak funkcją praktycznie się nie różnią, podobnie gry, są identyczne. NK wprowadziło również modernizację dodawania zdjęć, gdyż teraz można tworzyć albumy i ułatwione stało się zamieszczanie „fotek”. To czego nie znajdziemy na Naszej-Klasie, to filmy, których nie można zamieszczać w albumach. Podstawową różnicą staje się tworzenie klas na NK, czego nie ma na FB, co ciekawe społeczności, w tym „fani”, zaczęły tworzyć fikcyjne konta oraz szkoły z tzw. nibylandii, ich założenie nie jest problemem, jednak treści i tematy są nieraz godne pożałowania.
Wracając do społeczności, obydwa portale posiadają w swoim zasięgu kilka pokoleń, jednak szczególnie wyróżnia się najmłodsze, bo to ono tworzy modę. Na NK można zauważyć, że ostatnim trendem stało się chwalenie się nowonarodzonymi dziećmi, oraz kontami nawiązującymi treściami do tzw. sponsoringu, co kompletnie niszczy wykreowany obraz NK. Też pod uwagę można wziąć kulturę osobistą użytkowników, na NK na potęgę występują użytkownicy popularnie zwani „dzieci Neo” (i wcale nie chodzi o tego od arki), gdyż najmłodsi swoją kulturą prezentują zepsucie społeczne i brak jakichkolwiek zahamowań, wierzą w to, że są „anonimowi”. Na Facebooku można spotkać przekleństwa, jednak ludzie są na tyle rozważni, że są w stanie wyczuć poczucie smaku, a co się rzuca w oczy to liczba użytkowników w wieku 12-15 lat jest minimalna, co wpływa również na resztę społeczności.
Zmiana ideałów a pieniądze
Z początku każdy z tych portali utrzymywał się głównie z zamieszczanych reklam, bo dzięki temu można pozyskać pieniądze na dalszy rozwój portalu, jak też do własnej kieszeni. I tutaj pojawiają się kolejne podobieństwa będące dążeniami NK do upodobnienia się do Facebooka, w krótkim czasie powstają Eurogąbki, pozwalające na zakup „prezentów” czy konta z ulepszonymi funkcjami. Biznes to biznes i w tym wypadku nie ma wyjątków, można zauważyć jak NK traci na popularności na rzecz Facebooka, główną przyczyną stają się absurdy jakie występowały i występują na NK; przykładem może być sprzedaż kont na allegro (zapomniałem dodać, że NK połączyło siły z Allegro.pl), tyko że atutem „towaru” było posiadanie np. 1000 znajomych...
NK stało się przedmiotem humorystycznych obrazków, żartów, które ukazywały bezsens niektórych posunięć. Na szczególny atak narażone były z początku serwery, a później nieszczęsny śledzik, przez co stały się głównym elementem prześmiewczym portalu(np. „wolno->wolniej->nasza-klasa”).
Jednak najgorszym według mnie posunięciem była zmiana charakteru portalu, zniszczyła ona koncepcję portalu, założenia i można się spodziewać, że będzie gorzej, gdyż z czasem użytkownicy uświadomią sobie potęgę „Faceboga”.
Nie wróżę temu żadnych rewelacji. Kaczka – to maks, co może z tego być.
By się wybić z tłumu portal nasza-klasa.pl miał z początku mocne karty, jednak teraz zabrakło mu asa w rękawie, twórca jest jednym z najmłodszych milionerów w Polsce i co mu więcej do szczęścia potrzeba. Każdy portal żyje własnym życiem, a w życiu bywa ciężko. Facebook jest na lepszej pozycji, gdyż był jednym z pierwszych i to on jest plagiatowany, a jego pożądanie można zauważyć po tym, że przetłumaczyli go polscy internauci. Prawda jest taka, że jak NK nie znajdzie asa w którymś ze swoich rękawów, to będzie na przegranej pozycji, a raczej mówiąc językiem biznesu – wyjdzie z obiegu. Możliwe, że wprowadzone zmiany wyjdą na dobre, co nie zmienia faktu, że Facebook zaczyna podbijać rynek internetowy w Polsce, dzięki czemu zyskuje kolejne miliony użytkowników – wiernych Facebogowi.
| Statystyki: Ocena: +2 (+2,-0) Kategoria: Felieton Odsłony: 355 Komentarze: 3 Dodany: 19.08.2010 12:27 Edytowany: 19.08.2010 12:28 |
jazzu
Status:offline
|
Powiadamiaj mnie o nowych publikacjach tego autora | |



Powiadamiaj mnie o nowych publikacjach tego autora
Oceny
Komentarze
michal
Facebook jest o wiele bardziej "społecznościowy" :) i nawet Polonistycznie.info ma tam swoją stronę i fanów...
A przy okazji - zachęcam wszystkich do poznania tego portalu. Nie obiecuję, że każdemu się spodoba, ale coś w nim jest i warto tego czegoś doświadczyć.
"...świat nie idzie do przodu, do przodu idą tylko wybitne jednostki, a reszta jedynie próbuje je dogonić."
Alicja
pozdrawiam;]
Alicja
Dodaj komentarz