Opowiadania / Fantastyka
KIM Cz I
Back długo przyglądał się skłębionemu zwierzątku, które przysiadło na progu jego łóżka. Miało duże wypukłe oczy ze śmiesznie zachodzącą na nie skórą, głowę w kolorze niebieskim o kształcie gruszeczki i zabawne drgające kończyny. Skąd u diabła ten stwór w moim pokoju - kołatało się w głowie. Chyba za dużo wypiłem - pomyślał Back i spojrzał uważniej na przybysza i od razu zrobiło mu się jakby lepiej, jakoś lżej na duszy.
Rankiem już; całkiem trzeźwy Back wstał, umył, się w zimnej wodzie i popędzał syna by wyszedł z toalety. Kris przygotowywała śniadanie w kuchni.
-Bob proszę cię wychodź bo będzie nieszczęście!
-Już, już tato!
Po chwili drzwi otworzyły się z hukiem Back mało co nie przewrócił się na śliskim chodniku. Na wprost niego stało stworzenie, w którym rozpoznał wczorajszego towarzysza snu. Z małego pokoju wybiegł speszony Bob.
-Tato, tatusiu to jest Kim, nasza niespodzianka on ci pomorze, pozwól mu zostać, błagam tat-oooo! Back był zdezorientowany, czuł na sobie dziwne spojrzenie niebieskiego stworka i to ono spowodowało stłumienie narastającego w nim gniewu.
W pracy, w parku a nawet w toalecie czuł badawczy wzrok Kima, który jednak był bardzo sympatyczny i łagodny,odtąd Back wiedział. że ktoś nad nim czuwa i myśli o nim nieustannie.
Mijały dni stworek zadomowił się już na dobre i zaczęto go traktować jak zwykłego członka rodziny. Back zawsze miał do niego słabość, co najważniejsze przestał pić jego dni stały się bardziej kolorowe, stworek codziennie proponował coś nowego. Back często i długo zastanawiał się jaki naprawdę jest Kim. Pewnego dnia postanowił pokazać Kima w pracy. Z transportem nie było żadnych kłopotów. Kim bowiem potrafił zamienić się w zwyczajną niebieską kulkę, podobną do plasteliny. Back długo nie namyślając się wrzucił ją do kieszeni i jak zwykle pobiegł do pracy. Pracował w tartaku. Z początku Kim wzbudził prawdziwą sensacje ale szef był nieubłagany i wszystkim kazał powrócić na stanowiska pracy. Kim siedział sobie spokojnie na balach i czekał na powrót do domu. W wirze pracy nikt jednak nie zauważył że przysnął on trochę i jego niebieska kółeczka potoczyła się w stronę taśmy transportera.
Potem wszystko potoczyło się już bardzo szybko, gdy Kim znalazł się na taśmie dzieliło go zaledwie kilka metrów od ogromnej wirującej piły.
Kiedy Back odwrócił głowę i zobaczyli że Jego mała niebieska kuleczka sunie wprost na rozszalałe stalowe zęby, które z dziecinną łatwością dawały sobie radę z najgrubszym nawet pniem, dreszcz przeszył jego ciało. Wtedy właśnie zawyło w nim coś ludzkiego, spięło jego mięśnie, to zwiększyło jego szybkość, ruch sprawiło elastycznym i w mgnieniu oka Back był już przy Kimie. Czas był jednak nieubłagany i Back by odciąć mu drogę musiał podstawić swoje ramię aby piła nie rozpłatała przyjacielaaaaaaaaa..............
CDN.
Rankiem już; całkiem trzeźwy Back wstał, umył, się w zimnej wodzie i popędzał syna by wyszedł z toalety. Kris przygotowywała śniadanie w kuchni.
-Bob proszę cię wychodź bo będzie nieszczęście!
-Już, już tato!
Po chwili drzwi otworzyły się z hukiem Back mało co nie przewrócił się na śliskim chodniku. Na wprost niego stało stworzenie, w którym rozpoznał wczorajszego towarzysza snu. Z małego pokoju wybiegł speszony Bob.
-Tato, tatusiu to jest Kim, nasza niespodzianka on ci pomorze, pozwól mu zostać, błagam tat-oooo! Back był zdezorientowany, czuł na sobie dziwne spojrzenie niebieskiego stworka i to ono spowodowało stłumienie narastającego w nim gniewu.
W pracy, w parku a nawet w toalecie czuł badawczy wzrok Kima, który jednak był bardzo sympatyczny i łagodny,odtąd Back wiedział. że ktoś nad nim czuwa i myśli o nim nieustannie.
Mijały dni stworek zadomowił się już na dobre i zaczęto go traktować jak zwykłego członka rodziny. Back zawsze miał do niego słabość, co najważniejsze przestał pić jego dni stały się bardziej kolorowe, stworek codziennie proponował coś nowego. Back często i długo zastanawiał się jaki naprawdę jest Kim. Pewnego dnia postanowił pokazać Kima w pracy. Z transportem nie było żadnych kłopotów. Kim bowiem potrafił zamienić się w zwyczajną niebieską kulkę, podobną do plasteliny. Back długo nie namyślając się wrzucił ją do kieszeni i jak zwykle pobiegł do pracy. Pracował w tartaku. Z początku Kim wzbudził prawdziwą sensacje ale szef był nieubłagany i wszystkim kazał powrócić na stanowiska pracy. Kim siedział sobie spokojnie na balach i czekał na powrót do domu. W wirze pracy nikt jednak nie zauważył że przysnął on trochę i jego niebieska kółeczka potoczyła się w stronę taśmy transportera.
Potem wszystko potoczyło się już bardzo szybko, gdy Kim znalazł się na taśmie dzieliło go zaledwie kilka metrów od ogromnej wirującej piły.
Kiedy Back odwrócił głowę i zobaczyli że Jego mała niebieska kuleczka sunie wprost na rozszalałe stalowe zęby, które z dziecinną łatwością dawały sobie radę z najgrubszym nawet pniem, dreszcz przeszył jego ciało. Wtedy właśnie zawyło w nim coś ludzkiego, spięło jego mięśnie, to zwiększyło jego szybkość, ruch sprawiło elastycznym i w mgnieniu oka Back był już przy Kimie. Czas był jednak nieubłagany i Back by odciąć mu drogę musiał podstawić swoje ramię aby piła nie rozpłatała przyjacielaaaaaaaaa..............
CDN.
| Statystyki: Ocena: +3 (+3,-0) Kategoria: Fantastyka Odsłony: 254 Komentarze: 2 Dodany: 28.03.2009 2:31 Edytowany: 28.03.2009 2:48 |
kajman
Status:offline
|
Powiadamiaj mnie o nowych publikacjach tego autora | |



Powiadamiaj mnie o nowych publikacjach tego autora
Oceny
Komentarze
rita
"Największa satysfakcja w życiu to świadomość, że się nikogo nie skrzywdziło".(Antyfanes).
"Charakter człowieka najlepiej określa się przez to, co uznaje on za śmieszne". (Jahann Wolfgang von Goethe)
paula110
Dodaj komentarz