Opowiadania / Dramat
Nie potrzebujÄ™ deklaracji
Lubię siebie taką, z wiatrem, napisaną głębokim wdechem. To zdejmowanie czaru trwa przy wydechu. Cały rytuał przy zwiększaniu i zmniejszaniu objętości płuc. Kreślenie kręgu palcem na ustach. Cokolwiek teraz wymyślisz stanie się.
Jako ludzie mamy potrzebę domykania, zamknij więc okno. Nie lubię kochać się, kiedy wiatr od północy przynosi zbyt wiele wspomnień.
Zgaś świece, są dobre dla zmarłych, nie lubię cieni na wypolerowanych staraniach.
To ja zadecyduję, kiedy będę gotowa na twoją obecność. Na razie zmaterializuj się we mnie jako głos. Przygotuj sobie miejsce. Puste pokoje śpią jak psy, ze skrzyżowanymi łapami. Kładą uszy po sobie i wbijają martwy wzrok. Czekały tak długo…
Głodne, apatyczne dni wbijały od niechcenia pazury w skórę pod brzuchem. Wstydzę się blizn, moje bluzki kończą się na udach.
Spokojnie jednak, przygotuję ci ręcznik, mydło i miejsce, które zarezerwowałam dla ciebie.
Zostań tyle ile potrzebujesz.
Nie będę gotowa, na twoje odejście, ale na swoje z pewnością. Ćwiczę każdego dnia, kiedy nie jem i biegam. Zamykam oczy i coraz częściej rozmywam się, pomiędzy jednym, a kolejnym krokiem.
Wiesz, ile mnie kosztuje ruch głową? Muszę się dobrze nad nim zastanowić.
Wyjmowanie Zuzi, z huśtawki jest pracą w kamieniołomach. Ostatnio w sklepie próbowałam wyjąć ją z wózka i nie mogłam. Czas się kurczy…
****
Kochanie, życie ze mną nie może się udać.
Jako ludzie mamy potrzebę domykania, zamknij więc okno. Nie lubię kochać się, kiedy wiatr od północy przynosi zbyt wiele wspomnień.
Zgaś świece, są dobre dla zmarłych, nie lubię cieni na wypolerowanych staraniach.
To ja zadecyduję, kiedy będę gotowa na twoją obecność. Na razie zmaterializuj się we mnie jako głos. Przygotuj sobie miejsce. Puste pokoje śpią jak psy, ze skrzyżowanymi łapami. Kładą uszy po sobie i wbijają martwy wzrok. Czekały tak długo…
Głodne, apatyczne dni wbijały od niechcenia pazury w skórę pod brzuchem. Wstydzę się blizn, moje bluzki kończą się na udach.
Spokojnie jednak, przygotuję ci ręcznik, mydło i miejsce, które zarezerwowałam dla ciebie.
Zostań tyle ile potrzebujesz.
Nie będę gotowa, na twoje odejście, ale na swoje z pewnością. Ćwiczę każdego dnia, kiedy nie jem i biegam. Zamykam oczy i coraz częściej rozmywam się, pomiędzy jednym, a kolejnym krokiem.
Wiesz, ile mnie kosztuje ruch głową? Muszę się dobrze nad nim zastanowić.
Wyjmowanie Zuzi, z huśtawki jest pracą w kamieniołomach. Ostatnio w sklepie próbowałam wyjąć ją z wózka i nie mogłam. Czas się kurczy…
****
Kochanie, życie ze mną nie może się udać.
| Statystyki: Ocena: +7 (+7,-0) Kategoria: Dramat Odsłony: 147 Komentarze: 9 Dodany: 15.07.2011 7:09 Edytowany: nigdy |
Niebieska
Status:offline
|
Powiadamiaj mnie o nowych publikacjach tego autora | |



Powiadamiaj mnie o nowych publikacjach tego autora
Oceny
Komentarze
Niebieska
rina
milczarekslawek
Emilia
' Miłość jest najpiękniejszą realizacją
tych możliwości, które tkwią w człowieku '
- Karol Wojtyła
Niebieska
W każdym razie masz rację!
Emilia
miłość jest głęboka, tylko miłostki są płytkie
' Miłość jest najpiękniejszą realizacją
tych możliwości, które tkwią w człowieku '
- Karol Wojtyła
daniwanek
I śmiech niekiedy może być nauką, jeśli się z przywar, nie z osób natrząsa.
I. Krasicki
ryszart
'Zostań tyle ile potrzebujesz.
Nie będę gotowa, na twoje odejście, ale na swoje z pewnością'
nie chcesz pożegnań bez pożegnania, nie chcesz rozstania, skąd ten minimalizm w warunkach - nie jesteś marionetką, jesteś sobą, bądź sobą. A zakończenie - jak rezygnacja, poddanie, dlaczego? nie płytkie a uwierz i miłość nie jest płytka
pozdrawiam
Mona
"Miłość jest głęboka, tylko miłostki są płytkie", a nawet bardzo płytkie
:)
"bowiem to, czego siÄ™ nie widzi,
Istnieje przecie przede wszystkiem"
Dodaj komentarz