Opowiadania / Dla dorosłych
Nie wpuszczÄ™ ciÄ™.
Nieważne czy przyniosłeś szarlotkę czy czerwone prosto z winnicy austriackiej. Z drobinek kurzu na fortepianie zbieram całe nuty i ósemki. Zamykam oczy, nawołuję babcię. Skreślam ołówkiem kolejne skrzypienie drzwi. Odwracam głowę, chcę poczuć ciasto drożdżowe. Usiłuję dotknąć, zamknąć w słoiku jak motyla, jej spojrzenia.
W małych trumnach inaczej szufladkach leżą zaczytane wspomnienia, jak święta w Domu Dziecka. Sieroty w metalowych łóżeczkach rozbijają sobie wargi, o barierki.
Staram się uchwycić babcinego fartucha, stanąć wyprostowana i wciąż ścieram wnętrza dłoni.
- Babciu, zabrali pluszowego misia, wyrwali mu łapki. Nigdzie już ze mną nie pójdzie.
Na śniadanie nie jem gorących bułek z masłem. Nikt nie pali w piecu zanim wstanę, więc kładę bose stopy na nierównej posadzce. Czasem pakuję się i uciekam, nigdy nie wiem gdzie zaczyna się nienawiść.
W małych trumnach inaczej szufladkach leżą zaczytane wspomnienia, jak święta w Domu Dziecka. Sieroty w metalowych łóżeczkach rozbijają sobie wargi, o barierki.
Staram się uchwycić babcinego fartucha, stanąć wyprostowana i wciąż ścieram wnętrza dłoni.
- Babciu, zabrali pluszowego misia, wyrwali mu łapki. Nigdzie już ze mną nie pójdzie.
Na śniadanie nie jem gorących bułek z masłem. Nikt nie pali w piecu zanim wstanę, więc kładę bose stopy na nierównej posadzce. Czasem pakuję się i uciekam, nigdy nie wiem gdzie zaczyna się nienawiść.
| Statystyki: Ocena: +7 (+7,-0) Kategoria: Dla dorosłych Odsłony: 181 Komentarze: 2 Dodany: 20.10.2011 21:37 Edytowany: nigdy |
Niebieska
Status:offline
|
Powiadamiaj mnie o nowych publikacjach tego autora | |



Powiadamiaj mnie o nowych publikacjach tego autora
Oceny
Komentarze
Mona
pozdrawiam niebieskÄ…:)M
"bowiem to, czego siÄ™ nie widzi,
Istnieje przecie przede wszystkiem"
Niebieska
Uwierz!
Dodaj komentarz