Wyłącz reklamy

Opowiadania / Życie

Dzikie anioły cz.6

Zacisnąłem pięści,aż pobielały mi kostki. Dławił mnie taki żal, że miałem ochotę rzucić się przed siebie na oślep, by pierwszy lepszy samochód roztrzaskał mi łeb, kończąc bolesną egzystencję.
Słuchaj Nika, usiądźmy i porozmawiajmy gdzieś spokojnie. - zaproponowałem
- O czym? - Jej oczy miały nieodgadniony wyraz, jakby pociemniały.
- O tobie, o mnie, o nas... - odparłem.
- Nie ma „nas”. Nigdy nie było.
- Cholera Nika, nie mów w ten sposób, bo dobrze wiesz, że to nieprawda. - syknąłem poirytowany jej uporem. - Co,zapomniałaś już o tym co nas łączyło? Tak łatwo? Strzelić palcami i wszystko ulatuje jak duch? Nie wiem, może to jakieś nowomodne u ludzi z twojego pokolenia , tak z kwiatka na kwiatek przeskakiwać. - rozzłościłem się.
Spojrzała na mnie z dobrze mi znaną furią.
- No jasne! To ja będąc z tobą spałam z Marzeną i całym tabunem innych panienek które rzekomo same wskakiwały ci w rozporek.
- O sorry rudzielcu! Marzena była już historią zanim cię poznałem. - podniosłem głos
- O tak, oczywiście! A kiedy wyznawałeś mi miłość, to tylko tą lekcję historii powtarzałeś, żeby nie zapomnieć. Korepetytorka , psia mać! - wrzasnęła już rozwścieczona, aż jakaś kobieta obejrzała się za nami.
Zdębiałem na ten wybuch. Z jednej strony chciałem poukładać to co usłyszałem, a z drugiej zachciało mi się śmiać, kiedy patrzyłem na nią, taką zaperzoną do granic. Policzki jej pałały a oczy ciskały gromy – wyglądała uroczo.
- Nic się nie zmieniłaś. - zachichotałem cichutko.
Spojrzała na mnie spode łba i odwróciła się bokiem, ale i tak widziałem, że kąciki ust jej zadrżały od uśmiechu.
- Chyba naprawdę powinniśmy pogadać rudzielcu. - powiedziałem w końcu – bo widzę, że mamy rozbieżne wersje tego co było. Ja nie zapomniałem ani jednego twojego słowa, ani jednego gestu, a tym bardziej tej jednej nocy, którą spędziliśmy razem i do której wracam każdego dnia. Nika, naprawdę to wszystko ot tak wykreśliłaś?
Na twarzy dziewczyny na nowo wykwitł rumieniec, ale już nie ten gniewny, ale taki, który był dowodem na to, że pamiętała każdy szczegół tamtych uniesień. Przez dłuższą chwilę milczała, po czym westchnęła .
- Nie Andrzej, nie zapomniałam i choćbym chciała to nie potrafię. Ale ile można żyć przeszłością? Zaakceptowałam taki stan rzeczy jaki jest. Mam dom, pracę, przyjaciół. Nic mi więcej nie potrzeba do szczęścia.
- Więc jednym słowem, popadłaś w rutynę graniczącą z nudą. - uśmiechnąłem się ironicznie. - Przyznasz, że ze mną nie było nudno.
- I co z tego? Huragan też nie bywa nudny, ale trzeba być niespełna rozumu by się w niego pakować. - parsknęła. - Z tego co widzę, masz rodzinę, czego jeszcze chcesz?
- Tak, jestem żonaty, mam córkę – wyznałem z niechęcią. - ale to nie zmienia moich uczuć do ciebie. Możesz mi w końcu powiedzieć czemu odeszłaś do cholery? Wiesz jak się poczułem? Kartka na poduszce, pif - paf , była – nie ma. Wybacz - pomyłka. Kurde Nika, godzinę wcześniej mówiłaś, że mnie kochasz – co się stało kiedy spaliśmy? Jakiś sen proroczy czy co? Wyjaśnij mi, bo mnie szlag trafi.
Popatrzyła mi w oczy długo i intensywnie, a jej wzrok sprawiał, że moje ciało wpadało w dziwne wibracje.
- Dobrze, ale obiecasz mi, że dasz mi spokój.
- Nie szantażuj mnie rudzielcu, bo naprawdę mam już tego dosyć. Tej ciągłej niepewności, niewiedzy. Obiecać ci mogę, że jeśli coś zrobiłem nie tak i zraniłem cię spróbuje to naprawić.
Dobrze. - zrezygnowana usiadła na murku przed sklepem. - ale nic nie zdołasz naprawić po tylu latach. Wiedziałam, że masz dziecko. Tamtego ranka, kiedy jeszcze spałeś, zadzwonił dzwonek do drzwi. Nie mogłam cię dobudzić, więc otworzyłam. Myślałam, że to twój brat. To była Marzena. Powiedziała mi, że jest z tobą w ciąży. Że będziecie razem, więc mam ci nie zawracać głowy. Jak widać mówiła prawdę. Wolałam się usunąć z twojego życia, to chyba logiczne.
Patrzyłem oniemiały i zupełnie zdezorientowany.
- Co takiego? Marzena ? Jasna cholera, Nika, dlaczego nic mi nie powiedziałaś, nie wyjaśniłaś tego ze mną? Ona cię okłamała.! - krzyknąłem.
- Jak okłamała? Przecież ożeniłeś się z nią i macie córkę. Sam mi to przed chwilą powiedziałeś. - zirytowała się.
- Tak, ożeniłem się, ale nie z Marzeną! Moja żona ma na imię Grażyna a córka, ma niespełna trzy lata. Ta wariatka cię okłamała, zrozum to wreszcie.
Usiadłem obok niej. Czułem się jakby ktoś wypuścił ze mnie całe powietrze. Milczeliśmy oboje, trawiąc zasłyszane informacje. Pierwsza odezwała się Weronika.
- Ale to nic nie zmienia Andrzej. Ja mogę jedynie pluć sobie w brodę a ciebie przeprosić za łatwowierność i to, że nie powiedziałam ci tego od razu. Teraz to już przeszłość. Ty masz rodzinę, ja poukładane życie. Będzie lepiej jak skończymy na tym rozmowę. Miło cię było widzieć po latach, ale nie szukaj mnie więcej, nie przychodź. - wstała.
- Nie Nika – zerwałem się za nią – dobrze wiesz, że to się tak nie może skończyć.
Spojrzała na mnie bardzo poważnie.
- Nie wywołuj upiorów przeszłości Andrzej, bo mogą cię nieźle nastraszyć. - powiedziała półgłosem i nim zdołałem ją powstrzymać, odeszła szybkim krokiem. Nie było sensu biec za nią. Była uparta i z pewnością napotkałbym opór w postaci tego goryla w jej mieszkaniu. Na myśl o nim znów zazdrość zapiekła mnie w gardle. Kopnąłem mocno leżący na chodniku kapsel, aż z brzękiem potoczył się na jezdnię i wpadł z chrupotem pod koło przejeżdżającego mercedesa. Stałem niezdecydowany co robić. Spojrzałem na zegarek. Dochodziła szesnasta. Niedługo pewnie pojawi się Marek. Przeszedłem na drugą stronę ulicy, do sklepu monopolowego i kupiłem dwie butelki wódki. I bynajmniej nie chodziło mi tylko o uczczenie narodzin małego. Chciałem się zwyczajnie upić.
Statystyki:

Ocena: +5 (+5,-0)
Kategoria: Życie
Odsłony: 115
Komentarze: 4
Dodany: 24.01.2012 19:50
Edytowany: 24.01.2012 19:57
Avatar
Serena Status

Komentarze

Avatar
program50plusStatus
Kontynuuj, cały czas trzymasz nas w napięciu!
R.
rina | 25.01.2012 23:06 #
Avatar
rinaStatus
życiowo oceniając treść - to nie bardzo wiem o co facetowi chodzi?
Chyba tylko o urażoną samczą dumę, bo skoro JEDNAK się ożenił - z tą czy tamtą - bez znaczenia, niech nie odgrywa teraz Romea

Małgoś pisz, bo wiesz co się może stać:)
--------------

Avatar
SerenaStatus
Dziękuję Programiku:)
Dzięki Rinka.
Prawidłowo odbierasz typa:) Zastanawiałam się czy uda mi się oddać jego charakterek;)
Emilia, Whisper, :))
--------------
"Poezja jest spowiedzią duszy, a nie wytworem ludzkiej myśli."
- M. Gogol
daniwanek | 27.01.2012 22:33 #
Avatar
daniwanekStatus
Małgos - zrób mu coś, bo ja go zleje!! Casanova, qrde blaszka!
--------------
I śmiech niekiedy może być nauką, jeśli się z przywar, nie z osób natrząsa.
I. Krasicki

Dodaj komentarz

Nie jesteś zalogowany! Zaloguj się, aby dodać komentarz oraz aby ocenić publikację.
Podoba Ci się ta publikacja? Kliknij:

Lista obecności

Emilia oraz 12 gości.
Polonistycznie.info to portal przeznaczony dla osób, które interesuje poezja w każdej formie. Znajdziesz tu przeróżne wiersze - m.in. wiersze miłosne, smutne wiersze, czy wiersze o przyjaźni. Gdy zatrzymasz się na dużej natrafisz na niejeden erotyk, który wywoła u Ciebie pozytywne emocje. Gdy zapragniesz odmiany i nieco innego rodzaju twórczości, wystarczy, że zajrzysz do kategorii wiersze dla dzieci. Już dziś zarejestuj się w Polonistycznie.info - portal literacki.