Wiersze / Codzienność
i jestem
stół
a na nim
pustką zaciśniete dłonie
w zawiłych uliczkach wszechobecnej traumy
palce rysujÄ… znak nadzieji na wietrze
euforii
odziane w sen spokojne oddechy
kładą się śmiechem na marzeniach
i tylko myśli
potykają sie o swoje błedy
dotykajac szeptem
namacalnej ciszy
jest czas
który potokiem upuszcza marzenia
pozostawiając puste wawozy prożności
a słowa tańczą echem
na krótkiej tafli
wyobraźni
w ten czas
łzy wypelniają poklady rozkoszy
i beznadzieja palcem rysuje szkice miłości
a ja dotykam twoich ramion
i siódme niebo
jest dniem poczatku i końca.
a na nim
pustką zaciśniete dłonie
w zawiłych uliczkach wszechobecnej traumy
palce rysujÄ… znak nadzieji na wietrze
euforii
odziane w sen spokojne oddechy
kładą się śmiechem na marzeniach
i tylko myśli
potykają sie o swoje błedy
dotykajac szeptem
namacalnej ciszy
jest czas
który potokiem upuszcza marzenia
pozostawiając puste wawozy prożności
a słowa tańczą echem
na krótkiej tafli
wyobraźni
w ten czas
łzy wypelniają poklady rozkoszy
i beznadzieja palcem rysuje szkice miłości
a ja dotykam twoich ramion
i siódme niebo
jest dniem poczatku i końca.
| Statystyki: Ocena: +8 (+8,-0) Kategoria: Codzienność Odsłony: 142 Komentarze: 8 Dodany: 06.02.2012 21:06 Edytowany: nigdy |
zleff
Status:offline
|
Powiadamiaj mnie o nowych publikacjach tego autora | |



Powiadamiaj mnie o nowych publikacjach tego autora
Oceny
Komentarze
zleff
a na nim
pustką zaciśnięte dłonie
w zawiłych uliczkach wszechobecnej traumy
palce rysujÄ… znak nadzieji na wietrze
euforii
odziane w sen spokojne oddechy
kładą się śmiechem na marzeniach
i tylko myśli
potykają sie o swoje błedy
dotykajac szeptem
namacalnej ciszy
jest czas
który potokiem upuszcza marzenia
pozostawiając puste wawozy prożności
a słowa tańczą echem
na krótkiej tafli
wyobraźni
w ten czas
łzy wypelniają poklady rozkoszy
i beznadzieja palcem rysuje szkice miłości
a ja dotykam twoich ramion
i siódme niebo
jest dniem poczatku i końca.
no i znów zrobiłem literówkę tutaj poprawiłem pozdrawiam
miriam
bo w poprawionej wersji też ogonków i kreseczek brak, cha cha!
no i w "nadzieji" niepotrzebne jot.
Lecz treść powala (no mnie przynajmniej)
Świetny obraz samotnych rozmyślań przy stole... dłonie zaciskają się w pięści, by za chwilę kreślić coś palcami...
"krótka tafla wyobraźni" a efekt niesamowity! jestem urzeczona.
Wczoraj - historia, jutro - tajemnica, dzisiaj - dar.
Jagoda
Bardzo na TAK
Gaja
który potokiem upuszcza marzenia
pozostawiając puste wawozy prożności
a słowa tańczą echem
na krótkiej tafli
wyobraźni"
Wiersz zatrzymuje, czytam go i czytam.:)
rina
potykają sie o swoje błedy'
żeby się nie powtarzać, zostawiam tylko plusa:)
Mona
//w ten czas
łzy wypełniają pokłady rozkoszy
i beznadzieja palcem rysuje szkice miłości
a ja dotykam twoich ramion //
dla mnie tak się kończy Twój wiersz:))M.
"bowiem to, czego siÄ™ nie widzi,
Istnieje przecie przede wszystkiem"
miriam
no nie może na dotyku tylko skończyć, no!
ale naprawdÄ™ ten wiersz jest obrazowy.
Wczoraj - historia, jutro - tajemnica, dzisiaj - dar.
zleff
Dodaj komentarz