Wiersze / Smutne
Drzewo
deszcz nie pozwala mi wrócić do domu
zapisujÄ™ wszystkie pechy w notatniku jak modlitwÄ™
zaczynam dni od wieczora
póki co nie żyję i dobrze mi z tym
bo wiem ze nie popełnię więcej samobójstw
kiedy podłożyłam się pod samochód
nie miałam poczucia winy że zniszczę karoserię
pozostałam przy swoim zdaniu do dnia
kiedy podcięłam sobie żyły a potem odkręciłam gaz
gdy złożono mnie w grobie
nikt nie zauważył że wciąż mam otwarte oczy
mój grobowiec z centralnym ogrzewaniem ma cztery ściany i okno
podają w nim posiłki jak w stołówce
można zacząć żyć ale pora nie jest odpowiednia
nie wskazane by zamęczać wzrok jutrzejszym porankiem
objawy wciąż te same ta sama wysypka ten sam kaszel
brak tylko gałęzi by w pełni zakwitnąć
zapisujÄ™ wszystkie pechy w notatniku jak modlitwÄ™
zaczynam dni od wieczora
póki co nie żyję i dobrze mi z tym
bo wiem ze nie popełnię więcej samobójstw
kiedy podłożyłam się pod samochód
nie miałam poczucia winy że zniszczę karoserię
pozostałam przy swoim zdaniu do dnia
kiedy podcięłam sobie żyły a potem odkręciłam gaz
gdy złożono mnie w grobie
nikt nie zauważył że wciąż mam otwarte oczy
mój grobowiec z centralnym ogrzewaniem ma cztery ściany i okno
podają w nim posiłki jak w stołówce
można zacząć żyć ale pora nie jest odpowiednia
nie wskazane by zamęczać wzrok jutrzejszym porankiem
objawy wciąż te same ta sama wysypka ten sam kaszel
brak tylko gałęzi by w pełni zakwitnąć
Koniecznie pomóż promować tę publikację:
| Statystyki: Ocena: +3 (+3,-0) Kategoria: Smutne Odsłony: 209 Komentarze: 5 Dodany: 13.11.2009 15:13 Edytowany: nigdy |
wiktoria
Status:offline
|
Powiadamiaj mnie o nowych publikacjach tego autora | |



Powiadamiaj mnie o nowych publikacjach tego autora
Oceny
Komentarze
savko
wiktoria
savko
clio
jeśli o mnie chodzi wiersz zbyt dosłowny podajesz
czytelnikowi wszystko na tacy zero zaskoczenia
domysłu na ale jak widzę może się podobać.
Dla mnie neutralnie pozdrawiam :)
wiktoria
Dodaj komentarz