Wiersze / Smutne
Oni
młodzi przyrzekli sobie najprawdziwsze prawdy
jak klucz do wspólnych ust
przekręcali w dłoniach otwierając drzwi
nie udźwignęli nocy przedwcześnie dojrzewając
uśpili światło
cień wsparty na ramieniu ubrał ich w żałobne stroje
przyszłość stała się równiną krótką
pustÄ… jak rozsÄ…dek
próbując ocalić dni przed zwiędnięciem
tragicznie omdleli
zabójstwo należy popełniać przed śniadaniem
jak najciszej umyć ręce jakby nas to wcale nie dotyczyło
jakby skrzypce przestawały grać
przywaleni gruzem nie śpią
nie pojmują co się stało
nikt ich już nie zastanie w domu
jak klucz do wspólnych ust
przekręcali w dłoniach otwierając drzwi
nie udźwignęli nocy przedwcześnie dojrzewając
uśpili światło
cień wsparty na ramieniu ubrał ich w żałobne stroje
przyszłość stała się równiną krótką
pustÄ… jak rozsÄ…dek
próbując ocalić dni przed zwiędnięciem
tragicznie omdleli
zabójstwo należy popełniać przed śniadaniem
jak najciszej umyć ręce jakby nas to wcale nie dotyczyło
jakby skrzypce przestawały grać
przywaleni gruzem nie śpią
nie pojmują co się stało
nikt ich już nie zastanie w domu
| Statystyki: Ocena: +4 (+4,-0) Kategoria: Smutne Odsłony: 225 Komentarze: 2 Dodany: 04.10.2009 10:26 Edytowany: 04.10.2009 13:52 |
wiktoria
Status:offline
|
Powiadamiaj mnie o nowych publikacjach tego autora | |



Powiadamiaj mnie o nowych publikacjach tego autora
Oceny
Komentarze
Majka
jerzykujas
Dodaj komentarz